Dzisiaj dzień babci, jutro dzień dziadka. Pomagam Rozalce przygotować prezenty. Postawiłyśmy na coś od siebie, od serca, zrobionego własnymi rękami. Chciałabym, sama móc przygotować coś dla swoich dziadków….

Babcia i dziadek

Chciałabym, ale nie mam jak, nie mam dla kogo. Pozostaje jedynie iść na cmentarz i zapalić znicz. Babcie, dziadkowie, prababcia i pradziadek, jeszcze ciocia z wujkiem, którzy traktowali nas jak własne wnuki. I jest mi tak cholernie przykro, że dzisiaj tylko w taki sposób mogę być z nimi. W ciągu ostatnich kilku lat wykruszało się to wspaniałe towarzystwo, rok po roku było ich coraz mniej, a mnie było coraz ciężej. Zwłaszcza kiedy zbliżają się dni takie jak dziś. I tak okropnie mnie boli, że nie można cofnąć czasu, że nie mogę znów wejść do babcinej kuchni pachnącej ciastem. Że nie mogę iść z dziadkiem na spacer. Że nie mam do kogo zadzwonić z życzeniami. Odeszli stanowczo zbyt szybko. Poza jedną babcią nie byli na moim ślubie, nie poznali Dzieciorki. Ja znałam swoich pradziadków i często ich wspominam. Rozalia dostała imię na cześć mojej prababci. Gdyby mojej babci dane było doczekać miana prababci na pewno byłaby szczęśliwa, że wybraliśmy właśnie takie imię dla pierworodnej. A mnie brakuje teraz po prostu ich obecności, brakuje mi tego, że w każdej chwili mogłam wpaść na kawę, bez zapowiedzi, bez przygotowań. Zawsze mieli dla mnie otwarte drzwi, i otwarte serca. Nigdy nie potępiali, nie nakazywali, byli obok, po prostu. Słuchali tego co mówię, pomagali zrozumieć świat. Byli źródłem dużej wiedzy o tym co było, o historii i o życiu. Czas spędzony z nimi zawsze był zbyt krótki, zbyt szybko uciekał. Teraz rozmowy z nimi mogę prowadzić tylko we własnych myślach…
Więc jeśli macie jeszcze to szczęście posiadać dziadków, to cieszcie się tym. Cieszcie się wspólnie spędzonymi chwilami i odwiedzajcie ich jak najczęściej. Bo kiedyś przyjdzie dzień, że nie będzie do kogo iść z życzeniami.
Dzisiaj chciałbym życzyć Waszym babciom i dziadkom wszystkiego co najlepsze, długich lat w zdrowiu, radości. Czasu spędzonego z Wami i Waszymi dziećmi, bo ten czas jest bezcenny.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.