Postanowiłam, że nie będę przeglądać facebooka. Koniec, kropka. A raczej kropa. Kropa jak cholera. Chcę być spokojna, żyć własnym życiem. Zarządzam detoks.

Dlaczego?

Dlatego, że mam dość. Na zmianę wszyscy wrzucają dwa tematy. Albo naszą rodzimą politykę – ileż można. Albo filmy związane z terroryzmem. O ile jeszcze polityka naszego kraju jest do przełknięcia, o tyle tematowi numer dwa mówię dziękuję. Kilka dni temu wszyscy moi bezdzietni znajomi z uporem maniaka udostępniali film, który tak wrył mi się w pamięć, że boję się sama siebie. Film, którego mam dość, i który powoduje we mnie taką agresję, że lepiej się nie zbliżać się tematycznie w te rejony. Dobrze czytacie, agresję powoduje. Bo kiedy widzę ciała dzieci, zabitych z premedytacją to nie płacz i ból wygrywa, wygrywa gorsza ja. W życiu nie posądzałabym siebie o takie uczucia, chociaż wiem, że potrafię być naprawdę niemiła. Myślę, że taki stan rzeczy spowodowany jest macierzyństwem. Posiadanie dziecka zmienia diametralnie spojrzenie na pewne sprawy i odbiór niektórych tematów. W matce budzi się lwica, i nic nie jest w stanie jej zatrzymać.

Chcę być spokojna

Taki mam cel, póki wszystko dzieje się daleko i nie godzi w nas, nasz kraj i nasze dzieci to chcę być spokojna. Dlatego od dzisiaj nie będę przeglądać głównej tablicy. Zostaje za to na blogu i na swojej fanpage. A na wasze strony będę wchodziła “z palca”, wpisując adres w wyszukiwarkę. Nie pozwolę sobie na to, aby zrodził się we mnie strach.

Oczywiście nie mogę uciekać od informacji, bo trzeba wiedzieć co dzieje się na świecie. Ale sama będę je sobie filtrować, bez niczyjej pomocy. Bo kiedy po raz kolejny w oczy rzuca się film lub zdjęcie, które ewidentnie ma zagrać na naszych uczuciach, które ma wzbudzić strach i bezsilność ja staję okoniem. Osoby wrzucające to do sieci doskonale zdają sobie sprawę z tego co robią i jaki efekt chcą osiągnąć. Osoby, które treści udostępniają chyba nie do końca. Oglądając makabryczne sceny, czy chcemy czy nie, zaczynamy się bać. Ja się z tym nie zgadzam, nie chcę żyć w strachu i stresie.

To co wydarzyło się w Paryżu rzuca na wszystkich cień, ale nie można dać się zwariować. Wiem, że łatwo się mówi, bo w końcu Francja niedaleko, a sytuacja na świecie nie pomaga. Dlatego uważam, że odcięcie się od ogólnej tablicy facebooka na dzień dzisiejszy będzie najlepszym rozwiązaniem. Trzeba odzyskać spokój ducha i zacząć w nocy spać jak człowiek.

Zdjęcie wyróżniające pochodzi z www.pixabay.com

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.