Kolejny miesiąc minął jak z bicza strzelił. Październik dopiero się zaczął, a już się kończy. Prywatnie działo się tak dużo, że blog leżał i kwiczał. Dopiero od kilku dni staram się go reanimować, bo jest mi źle kiedy nie piszę. Myślicie, że uda się to zmienić? Tyle rozpoczętych wpisów, tyle szkiców, materiału mam na miesiąc do przodu, tylko skończyć to wszystko trzeba.

Październik – sprint przez miesiąc

Październik minął szybko, bo dużo się działo. Pierwszy weekend miesiąca spędziliśmy na zabawie w off-road. Kolejny na świętowaniu naszych 30 urodzin. Naszych, bo oboje, ja i Małżon, jesteśmy październikowi, więc całą rodzinę zaprosiliśmy na jeden dzień. Kolejny weekend spędziliśmy w domu, następny na wsi, łapiąc chwile słońca. Ostatni weekend października był babski, tylko ja i Ru. Postanowiłyśmy, że wybierzemy się na premierę spektaklu “Cicho” w Teatrze Dzieci Zagłębia.

Dni w środku tygodnia nie liczę, kiedy docieramy do domu jest już prawie 16.00 i zajmujemy się sobą. Wspólny czas na zabawie, czytaniu, układaniu puzzli i klocków jest naprawdę fajny. I właśnie dlatego jest nas tutaj ostatnio mało. Po dniu w pracy, po popołudniu pełnym zabawy i spacerów zasypiam w pół drogi do łóżka. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że dni są coraz krótsze, a październik to podobno najbardziej senny miesiąc w roku. Moim zdaniem na pewno jest najsenniejszy.

W październiku swoje pierwsze urodziny obchodziła akcja Kocham Zapinam, nie raz już o niej wspominałam. Bycie ambasadorką zobowiązuje. To bardzo fajnie, że coraz więcej rodziców ma większą świadomość w kwestiach przewożenia dzieci. Niezmiernie nas to cieszy. Oby tak dalej.

Październik i Rozalka

Nie da się ukryć, że i ona się zmienia z dnia na dzień. Jest coraz sprytniejsza, bystrzejsza, potrafi zabić jednym zdaniem. Zauważyłam też, że zaczyna ją interesować liczenie i czytanie. Może za chwilę będzie chętna poznać trochę więcej liter i liczb niż zna obecnie. Zajęcia z angielskiego również przynoszą efekty. Od jakiegoś czasu mała zaczyna nam się chwalić czego się nauczyła i co to znaczy po polsku. Cudownie obserwować dziecięcą ciekawość świata i chęć do nauki nowych rzeczy.

Widzicie tą różnice na zdjęciach? Pierwszy i ostatni weekend miesiąca, nic dziwnego, że październik to ciężki miesiąc.

.

.

.

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
i udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.