Każde dziecko ma misia, swojego ukochanego misia. Takiego, który jest z nim wszędzie, który przynosi pociechę i ukojenie w chwilach smutku. Nie wyobrażam sobie, żeby Dzieciorka nie miała swojego misia. Chciałam, żeby był niebanalny, oryginalny, ładny i przede wszystkim, żeby to koniecznie był miś. Nie miś-piesek, miś-kotek, miś-z konkretnej bajki, tylko po prostu miś. Najzwyklejszy w świecie miś. Szukając misia idealnego trafiłam na Roszpunkę. IMG_1528Oglądałam te dzieła sztuki przez kilka dni i zdecydowałam, że taki miś będzie najlepszy.  Wymiana informacji z Roszpunką była szybka i konkretna. Z racji tego, że jest profesjonalistką dałam jej wolną rękę w tworzeniu misia. Nie chciałam narzucać ani kolorów, ani tego jak ma wyglądać ubranko misia. I tak powstała Kaja.
Kaja stała się od razu najlepszą przyjaciółką Dzieciorki, jeździ z nami wszędzie. I na spacery i na zakupy, nawet na rodzinne spotkania. W nocy musi być blisko Dzieciorki, a w dzień ma honorowe miejsce w wózku dla lalek.IMG_1523 IMG_1529IMG_1520Roszpunkowe misie są jedyne w swoim rodzaju, są wyjątkowe. Ręcznie robione od początku do końca. Są warte więcej niż miśki zalegające na półkach sklepów z zabawkami, są robione z sercem.
Dziękujemy Ci Roszpunko za Kaję – warto było zamówić u Ciebie misia, i na pewno to nie ostatni miś!CAM08053

EDIT: Nasze szeregi zasilił kolejny Roszpunkowy miś, tym razem wygrany w konkursie. Jeszcze nie ma imienia, ale już dołączył do grona ukochanych zabawek Rozalki. Teraz nasze pikniki odbywają się w większym gronie.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.