Ostatni weekend postanowiliśmy spędzić na wsi, u rodziców Małżona. Nie to żebyśmy mieszkali w mieście pełnym rozgrzanego betonu, co to to nie. Mamy to szczęście mieszkać w domu z ogrodem. Ale jednak co wieś to wieś.

IMG_0039

Teraz ciężko u nas spotkać gdzieś choćby kurę, kaczka czy krowa to zwierzęta egzotyczne (serio!), a kombajnu nie widziałam z 15 lat. Na szczęście mamy takie miejsce, gdzie wszystko to można zobaczyć, pokazać dzieciakom i odpocząć od szumu Gierkówki. Miejsce gdzie podwórko pełne jest drzew i naturalnego cienia. Miejsce gdzie upał nie jest tam męczący jak u nas, na podwórku z jedną gruszo-wisterią. Gdzie słychać gdakanie kur i kwiczenie świń. Gdzie Ru z Jagodzianką mogły zobaczyć na żywo to co do tej pory oglądały w książkach.

Spędziliśmy dwa dni na wsi, babcie mogły nacieszyć się wnuczką, a my odpocząć. Jedynie dalsze spacery się nie udały, ale komu by się chciało jak na niebie żar i ponad 30°. Lepiej było szaleć na podwórku. A było co robić. Zapewniliśmy młodym damom dostęp do dużych ilości wody (darmowej, ze studni) i po prostu świetnie się bawiliśmy.

 

 

I jak tu nie być zadowoloną z takich dwóch dni? Piękna pogoda, świeże powietrze i cisza. Cisza jakiej czasami mi brakuje. Ale taka sielska wieś jest dobra tylko na kilka dni, na dłuższą metę nie dałabym chyba rady. Za bardzo przyzwyczaiłam się już do sklepów pod nosem i atrakcji dla całej rodziny na wyciągnięcie ręki.

A może jest tu ktoś kto mieszka na wsi od zawsze? Ale nie na takiej wsi podmiejskiej, tylko takiej prawdziwej i powie jak to wszystko w praktyce wygląda?

Written by Marta S.

  • Photography Earth

    Woda ze studni – idealna!
    Wsie pomału zanikają wśród tych wszystkich ogromnych miast lub miasteczek. Same wsie pomału stają się większe i same w sobie zaczynają znikać, pędzą do tego, aby same stać się większym miejscem. A szkoda…

  • Jejku, my też byliśmy na wsi :) ostatnio, aż mi się przypomniało jak to mnie mama jako dziecko zawoziła fo cioci na wieś. Ja uwielbiam wieś, a jak się hoduje żadnej zwierzyny czy pola się nie uprawia to jest mniej roboty, więc warto mieć wtedy jakieś hobby :)

  • Ale super wypoczynek :) Uwielbiam tą ciszę i spokój. My mieszkamy na wsi ale takiej podmiejskiej i na weekendy szukamy nieraz jeszcze większej ciszy 😀 Pozdrawiam

  • Pingback: "Nasza" wieś, taka piękna | Dzieciorka()