Część z was zapewne wie, że przesadziłam Ru do fotelika RWF już jakiś czas temu. Wtedy zdecydowałam się na Joie Stages. Taka decyzja była podyktowana głównie tym, że na tamten czas nie dysponowałam lepszym budżetem, a Wolmaxa nie było jeszcze w sprzedaży. Oczywiście jestem zadowolona z Joie, nadal używamy go w samochodzie męża i babci. A skoro go używamy to dlaczego zdecydowałam się po raz kolejny wydać pieniądze i kupić kolejny RWF? Ano dlatego, że Ru waży 17 kilogramów, a pasy wewnętrzne w Joie Stage używamy do 18 kg. W Wolmaxie pasów wewnętrznych używamy do 25 kg.

Kilka faktów o Axkid Wolmax

Wolmax to najnowszy RWF wyprodukowany przez szwedzką firmę Axkid. Kiedy pojawił się na rynku w 2016 roku kosztował 999 zł. W tym czasie nie miał jeszcze zaliczonego Testu Plus, jednak eksperci do spraw fotelików powtarzali, że to tylko kwestia czasu. I mieli rację. Na dzień dzisiejszy fotelik może pochwalić się pozytywnie zaliczonym Testem Plus, co oznacza, że przeciążenia jakie działają na szyję dziecka podczas wypadku są mniejsze niż 122 kg dla młodszych dzieci i 162 dla starszych. Natomiast jego cena wzrosła do 1199 zł. Wolmax montowany jest na pas samochodowy, posiada nogę stabilizującą, a dziecko może w nim podróżować bezpiecznie aż do osiągnięcia 25 kilogramów. Chyba, że zaszaleje ze wzrostem. Moja córka obecnie ma 4,5 roku, lekko ponad metr i zagłówek ustawiony na drugiej pozycji. Mamy jeszcze jedną w zapasie.

Fotelik ma dwie pozycje regulacji pochylenia. Jednak jeśli potrzebujemy uzyskać lepszy kąt warto zaopatrzyć się w podkładkę do fotelików marki Axkid. Przy czym jeśli marzycie o tym, żeby machać pozycją w tracie jazdy muszę was sprowadzić na ziemię. Pozycję fotelika ustalamy przy montażu, w każdym eksperckim sklepie obsługa zamontuje go tak, by kąt nachylenia był optymalny. Co to oznacza w praktyce? To, że specjaliści zrobią wszystko by podczas snu głowa waszego dziecka spoczywała bezpiecznie w zagłówku.

Moja opinia

To był dobry zakup. Wolmax w naszym samochodzie siedzi jak przyspawany, co nie znaczy, że u was będzie tak samo. Musicie mierzyć do samochodu. Zajmuje niewiele miejsca, a ja mogę wygodnie siedzieć z przodu i wyciągnąć nogi na prosto. Rozala również nie narzeka, jeździ w nim od grudnia 2016 roku, dopiero raz zdarzyło jej się powiedzieć, że trochę słabo zaczyna być z wyciągnięciem nóg. Po czym wpakowała je na oparcie kanapy i zasnęła. Więc muszę poobserwować czy faktycznie zaczyna być jej ciasnawo czy może to tylko znudzenie trasą. Jeszcze w sierpniu kiedy jechaliśmy nad morze nie narzekała wcale, świetnie się bawiła z tyłu i pół nocy opowiadała nam przeróżne historie.

axkid wolmax 9-25

Choć w porównaniu do innych, droższych modeli fotelików Axkid w Wolmaxie zaoszczędzono na tapicerce, to ja jestem z niej zadowolona. Mała się w niej nie poci, nie miałam jeszcze sytuacji, że z samochodu latem wyciągałam spocone i mokre dziecko. Nie przyklejała się wsiadając do rozgrzanego słońcem samochodu. Wszystkie zabrudzenia udało mi się usunąć za pomocą wilgotnej szmatki. Przy czym te zabrudzenia głównie pochodziły z butów, bo z powietrza to się nie brudzi raczej.

wolmax

 A jeśli chodzi o efekt opadającej głowy. W pewnym momencie sporadycznie ta głowa nam opadała, więc zainwestowaliśmy w poduszkę Sandini. Ale o niej innym razem.

PS. Jakby ktoś chciał wiedzieć jaki mamy samochód i czy do jego samochodu Wolmax też będzie pasował to polecam jednak wybrać się do sklepu i sprawdzić. Do naszego Seata Leona pasuje, ale do waszego nie musi.

.

.

.

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
lub udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.