Jak wiesz w maju zaczynam szaleć na tarasie, przygotowuje go do sezonu letniego, sprzątam i upiększam. Możesz o tym przeczytać, wszystkie przygotowania opisałam w jednym z poprzednich wpisów, dokładnie tutaj. Poza tym wszystkim każdego roku kombinuje jakie kwiaty na balkon kupić. Kilka lat z rzędu próbowałam z surfiniami. Jednak okazało się, że są one zbyt delikatne na moje warunki. Naprawdę nie wiem jak mojej babci udało się mieć piękny taras i cudowne kwiaty przez cały sezon. Nawet surfinie. To chyba kwestia ręki i czasu jaki mogła im poświęcić.

No w każdym razie, surfinie umierały zazwyczaj gdzieś w połowie sezonu. Mimo tego, że podlewałam, nawoziłam i wyskubywałam przekwitnięte kwiaty. Dlatego w tym roku postanowiłam zmienić koncepcję i kupić kwiaty na balkon z głową, nie tylko oczami. Pojechałam do OBI, bo mam najbliżej. Ponieważ wiem, że mój taras to ciężki temat dla roślin nie chciałam przepłacać i wybrałam rośliny, które miały obniżoną cenę. Owszem, mogłam wydać więcej i kupić pięknie rozkwitające pelargonie czy bujną lawendę, ale po co? Przecież i te słabsze rośliny powinny się rozrosnąć przy odpowiedniej pielęgnacji i opiece. Doszłam do wniosku, że dam radę, poczytam o tych kwiatach i wybiorę te, które dobrze znoszą słońce. Zdecydowałam się na kilka rodzajów.

Kwiaty na balkon i taras

Chciałam, żeby było kolorowo oraz żeby moje kwiaty były wytrzymałe. Zdecydowałam się na pięć gatunków, dzięki temu mam kolorowy balkon. I już wiem, że w kolejnym roku stworzę z tych gatunków kolorowe kompozycje w dużych donicach. W tym sezonie jeszcze dam sobie spokój, dzieciaki oskubałyby mi wszystko. Florka zwłaszcza, ona jeszcze nie rozumie, że nie każdy kwiatek się zrywa. Ale przejdę do rzeczy. Oto kwiaty, na które się zdecydowałam.

Pelargonia

Zdecydowałam się na pelargonie, ponieważ są to kwiaty łatwe w uprawie. Kwitną od połowy maja do pierwszych przymrozków i wyglądają bardzo dekoracyjnie. Zdecydowałam się na pelargonie rabatowe, będę miała różowe i czerwone kwiaty. Pelargonie rabatowe są wytrzymałe na mocne słońce, łatwo dostosowują się do warunków. W czasie upałów należy podlewać je nawet dwa razy dziennie – tak, aby woda przelała się przez doniczkę, trzeba także pamiętać o nawożeniu. Aby kwiaty cieszyły oczy przez długi czas musisz pamiętać, aby regularnie usuwać przeschnięte kwiaty. To wydłuża czas kwitnienia i bardzo szybko pojawiają się nowe kwiatostany.

kwiaty na balkon

Werbena

Na werbenę zdecydowałam się czytając tylko opis na ulotce dołączonej do doniczki. Jak się okazuje, również i werbena jest rośliną łatwą w uprawie. Lubi stanowisko  jasne, ale nie w pełnym słońcu, dlatego ustawiłam ją w zadaszonym miejscu tarasu, gdzie pełne słońce dociera najpóźniej. Roślinę nawożę raz w tygodniu przy podlewaniu. W czasie dwóch tygodni od zakupu i przesadzenia odwdzięczyła się pięknymi kwiatami. Podobnie jak w przypadku pelargonii i tu warto uszczykiwać przekwitnięte kwiatostany. Dzięki temu werbena pięknie rozkwita.

Bidens

Czyli uszczep, nazywany też złotym deszczem, ponieważ ma intensywnie żółte kwiaty. W naszym klimacie to roślina jednoroczna, choć można spróbować go przezimować. Bidens najlepiej rośnie i obficie kwitnie w pełnym słońcu, dlatego nie wahałam się ani chwili pakując go do swego koszyka. Ta roślina może dorastać nawet do 70 cm długości i jest przy tym obsypana cudownie żółtymi kwiatami. Moja roślinka póki co nie wygląda tak efektownie, ale już kwitnie. Podlewam ją późnym wieczorem, bardzo obficie, stosuję nawóz i przycinam przekwitłe kwiaty. W ich miejsce szybko pojawiają się nowe. Bidens rośnie bardzo szybko, wiec jeśli masz zamiar stworzyć kompozycję kwiatową w dużej donicy, to wybierz mu do towarzystwa kwiaty, które wytrzymają takie towarzystwo, np. pelargonia czy plektrantus (komarzyca).

kwiaty na balkon

Werbena i Bidens dziś wyglądają tak:

Bakopa

To roślina jednoroczna, o białych kwiatach i zwisających lub płożących pędach, które mogą osiągać nawet do 50 cm długości. Najlepiej rośnie w miejscu nasłonecznionym, ale przewiewnym. Dlatego zdecydowałam się na wisząca doniczkę powieszoną na ganku, w zasadzie na samym rogu domu. Aby obficie kwitła stosuję nawóz, podlewam ją regularnie rano i wieczorem, oraz pozbywam się przekwitniętych kwiatów. Robię to dość często. Jestem w domu, więc przy każdym wyjściu na podwórko sprawdzam czy są kwiaty, które trzeba usunąć. Dzięki temu bakopa wypuszcza nowe kwiaty i pędy. Może nie jest jeszcze bardzo okazała, ale już widać różnice między rośliną, którą kupiłam, a tą, którą mam w doniczce.

kwiaty na balkon

Lawenda

Uwielbiam jej zapach. Dlatego postanowiłam, że obsadzę lawendą taras od strony ogródka. Póki co stoi ona jeszcze w doniczkach, ale to kwestia kilku dni. W weekend z pewnością przesadzę ją do ziemi. Lawenda lubi słoneczne miejsce i takie właśnie dostanie. Lawenda jest rośliną wieloletnią, wymaga przycinania dla nadania kształtu. Tak naprawdę w tym roku dopiero zaczynam znajomość z lawendą i mam nadzieję, że mój plan obsadzenia nią tarasu uda się wykonać. Chciałabym w przyszłym roku cieszyć się pięknymi krzewami i cudownym zapachem.

kwiaty na balkon

Felicia

To bylina, która w naturalnym środowisku (Afryka) dorasta nawet do metra wysokości. Felicia preferuje stanowiska bardzo nasłonecznione i nie wykazuje żadnej odporności na mróz. Dlatego idealnie czuje się na moim tarasie. Pamiętać muszę jedynie o tym, że lubi ona mokre podłoże, jeśli jest zbyt sucho zwija płatki kwiatów pod spód.

 

Truskawki pnące i poziomki

To owoce, które już trzeci sezon rozpieszczają moje podniebienie. Dzięki regularnemu przesadzaniu na wiosnę rosną bujnie i mają pyszne owoce. Możemy się nimi cieszyć aż do października. truskawki i poziomki są bardzo proste w uprawie. W zasadzie tylko je podlewam i obcinam raz na jakiś czas pożółkłe liście, usuwam też zdrewniałe łodyżki, na których rosły owoce. Truskawkowe pędy dochodzą u mnie nawet do 150 cm długości, z takich pędów można bardzo łatwo uzyskać nowe rośliny.

truskawki

Jak widać można dobrać idealne kwiaty na balkon, nawet na tak nasłoneczniony jak mój. Tym razem się udało, ponieważ podeszłam do sprawy mądrzej niż zazwyczaj. W przyszłym roku to dopiero będę miała pięknie obsadzony kwiatami taras.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta Sobczyk-Ziębińska

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.