fbpx
Menu
freestyle-lifestyle

Kiedy KP staje się męczące. Koniec karmienia piersią

karmienie piersią

Dla każdej z nas koniec karmienia piersią nadchodzi w innym momencie. Są dziewczyny, które karmią tylko w szpitalu, takie, które tylko kilka miesięcy. Są takie, które karmią piersią rok, dwa, a nawet trzy i więcej. Oraz takie, które nie podały piersi ani razu. Bez wątpienia każdą z wymienionych mam należy szanować i nie oceniać jej decyzji. Jednak co w sytuacji, kiedy karmimy piersią już dłuższy czas i chcemy zakończyć ten etap? Jak przejść proces odstawienia dziecka od piersi? O tym jak wyglądało karmienie i odstawienie dziewczyn pisałam już dawno, tu znajdziecie dwie historie – KLIK

Kiedy zakończyć karmienie piersią

Myślę, że każda z nas zadaje sobie to pytanie. Jestem przekonana, że inaczej myślimy o końcu karmienia mając w domu noworodka, a inaczej, gdy dziecko ma już pół roku. Zgadnijcie co może siedzieć w głowie, gdy dziecko kończy rok i jest coraz starsze? Jestem właśnie na takim etapie. Kalina ma 15 miesięcy, ma totalnie rozszerzoną dietę. Od kilku miesięcy je z piersi tylko wieczorem i w nocy. Ale! Zaczyna robić to co kiedyś Florka – smoczek z piersi. I to już mi się nie podoba. KP staje się dla mnie męczące. Bywają wieczory, że między jednym a drugim karmieniem nie jestem w stanie wziąć kąpieli. Bywa, że przez godzinę nie chce puścić piersi, a gdy sama ją zabiorę zaczyna płakać. Ucinając spekulacje – nie używa smoczka, mimo prób nigdy nie nauczyła się jak go ssać. Więc doszłam, właściwie doszłyśmy do momentu, kiedy mamy mały, taki tyciuteńki konflikt interesów. Ona chce pierś, ja nie chcę być smoczkiem. 

koniec karmienia piersią

Ograniczyć, ale szanować potrzeby dziecka

Postanowiłam zawalczyć o swoja wolność. Być może też o jej lepszy sen. Staram się wieczorem położyć ją spać w jakikolwiek inny sposób niż podając pierś. Wożę ją wózkiem lub bujam na rękach. Pierwszy wieczór był tragiczny, noc nie lepsza, dużo płaczu i pobudek. Ale wiedziałam, że musimy to przejść. Dużo ją przytulałam, dużo głaskałam po pleckach i szumiałam do ucha. Ciężko było odłożyć ją do łóżka, potrzebowała bliskości.  Cały proces zakończenia karmienia piersią trwał u nas około dwóch tygodni. Zrobiłam to stopniowo, by jak najbardziej płynnie przez to przejść. Zaczęłam od nocnego “wiszenia na cycku”. Kilka nocy i okazało się, że można, że się da. W kolejnym kroku zabrałam karmienie poranne na rzecz śniadania. Tu o dziwo poszło nam najłatwiej. Na koniec zostawiłam karmienie do usypiania. Nastawiłam się na cięższy czas i naładowałam się spokojem. Nie spodziewałam się, że pójdzie tak gładko. Dwa wieczory faktycznie troszkę płakała, ale później przytuliła się i zasnęła. 

Jak bezboleśnie zakończyć karmienie piersią?

Nie wiem czy da się tak całkiem bezboleśnie. Z pewnością wiele zależy od dziecka. Jeśli jednak jesteśmy pewne, że to już czas na zakończenie mlecznej drogi musimy przede wszystkim:
– wybrać odpowiedni czas,
– mieć wsparcie w rodzinie, zdarza się, że lepiej, by w te dni tata usypiał dziecko,
– skumulować w sobie duże pokłady cierpliwości i spokoju.

Nam poszło łatwo, nastawiałam się na dużo gorszy czas. Na szczęście Kalina zaskoczyła mnie pozytywnie. Dziś mogę już powiedzieć, że czas karmienia za nami.

About Author

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama trzech cudownych córek - Rozalki,Florki i Kaliny, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.

Facebook