Wszyscy wiemy ile kosztują soki przecierowe typu “Kubuś” czy “Pysio”. Wiemy też, że są zdrowe – reklama tak mówi. Ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że te soki produkowane są z soków zagęszczonych. Na dokładkę są jeszcze dosładzane i mają dodawane aromaty. Nie wiem jakie, ale na etykiecie są ujęte.
Nie żebym była jakąś fanatyczną przeciwniczką cukru, ale uważam, że nie jest on niezbędny dla małego dziecka. A i dorosły się może obejść. Tylko trzeba chcieć. Mnie się udaje, na dzień obecny słodzę tylko kawę, no gorzka mi nie przejdzie przez gardło, nie da rady. W każdym razie przejdźmy do sedna, czyli tego jak zrobić sok przecierowy typu “Kubuś”. Ja robię w Thermomixie, i przepis pochodzi z książki kucharskiej dołączonej do urządzenia, ale raz pokusiłam się o zrobienie go bez tego cudu. Specjalnie po to, żeby osoby, które nie posiadają TM mogły skorzystać i przygotować taki sok.

Składniki:
– dwie średnie marchewki (około 200g)
– duże jabłko albo dwa mniejsze
– banan
– inne owoce, np. gruszka, brzoskwinia, kiwi, truskawki, nektarynka, maliny – do wyboru, do koloru
– sok z połówki cytryny
IMG_0116

Wykonanie:
Marchew ścieramy na tarce, przekładamy do garnka (najlepiej 2-litrowego), zalewamy 750 ml gorącej (ale nie wrzącej) wody i gotujemy około 10 minut bez przykrycia. Po zagotowaniu zdejmujemy z ognia i dodajemy starte jabłko i rozgniecionego (lub pokrojonego w plasterki banana). Dodajemy też inne owoce, na które mamy akurat ochotę. U mnie tym razem gruszka, ale można dodać garść malin, truskawek czy inne owoce jakie akurat mamy w domu. Wlewamy też sok wyciśnięty z połówki cytryny i wszystko razem traktujemy blenderem, aż osiągniemy konsystencję gładkiego kremu. Uzupełniamy ciepłą wodą do 1,5 litra i zagotowujemy. Blendujemy ponownie. Po ostygnięciu sok można pić 🙂 Nam taki zapas starcza na kilka dni. Sok może stać w lodówce do tygodnia.
Ważna informacja – nie traktujcie soku jako napoju, to raczej podwieczorek lub drugie śniadanie. Wypełnia żołądek skutecznie na kilka godzin.
IMG_0118

Smacznego!

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.