Pierniczki nieodłącznie kojarzą się ze świętami Bożego Narodzenia. Każdego roku na przełomie listopada i grudnia rozpoczyna się masowe pieczenie tych ciastek. I u nas też manufaktura ruszyła.

Pierniczki

Ale ruszyła dopiero wczoraj. Powiecie, że zbyt późno, bo przecież pierniczki muszą odleżeć swoje. Ale nie! Bo ja mam taki super przepis, że już za dwa dni będą idealne do jedzenia. Wiem, bo przez ostatnie trzy lata robiłam je w różnych odstępach czasu od świąt i smak jest taki sam, czy leżą tydzień czy trzy. A do tego przepis jest stworzony dla takich mistrzów cukiernictwa jak ja. Buddy Valastro ze mnie taki jak z koziej [email protected]%& mandolina. Naprawdę cieszę się, jeśli wypiek cukierniczy mojego autorstwa jest choćby zjadliwy. Postanowiłam, że się z wami podzielę tą tajemną wiedzą.

Składniki:

– 350 g mąki
– 1 jajko
– 50 g masła
– 100 g miodu płynnego
– 50 g cukru (ja dałam więcej miodu i z cukru zrezygnowałam)
– 1 cukier waniliowy
– 1 przyprawa do piernika
– 1 łyżeczka sody

Wykonanie:

Masło, miód, cukier, cukier waniliowy oraz przyprawę do piernika wpakować do rondelka i podgrzać do temperatury około 50º, stale mieszając. Gdy wszystko się połączy odstawić do przestudzenia. Przełożyć masę do dużej misy, dodać żółtko i zmiksować. Następnie dodać mąkę i sodę i wyrobić ciasto. W osobnym naczyniu ubić białko, dodać do ciasta i dokładnie połączyć. Na blasze rozłożyć papier do pieczenia, a ciasto rozwałkować i wycinać ciasteczka w różnych kształtach. Piec w piekarniku (tak, tak, w piekarniku koniecznie) w temperaturze 150-170ºC przez 10 minut. A, i grzanie góra – dół, nie zapomnijcie, wtedy się równo upieką.

pierniczki

pierniczki

pierniczki

pierniczki

Jak widać nawet 2,5-latka ogarnia temat pierników.

Smacznego!

*

*

*

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
i udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.