Stereotypy nas osaczają, cisną się z każdej strony. Męczą i zaburzają widzenie świata. Tworzą nam wąski obraz, nakładają przysłowiowe klapki na oczy i budują mury. Czy da się pokazać dziecku świat bez stereotypów? Czy da się nauczyć być ponad nimi? Na pewno pomoże nam w tym propozycja od wydawnictwa Adamada.

Stereotypy atakują

Ulegamy im, nie da się ukryć. Każdy z nas patrzy na świat w jakimś stopniu stereotypowo. Począwszy od tego, że chłopiec to musi się bawić autami, pociągami, budować z klocków, a dla dziewczynki to lalki, misie, zabawa w dom czy przedszkole. Im dziecko starsze tym więcej stereotypów dookoła niego. Przecież dziewczyna grająca w piłkę nożną to chłopczyca, chłopak w szkole tańca klasycznego – słabo. Od pierwszych chwil staramy się wcisnąć nasze dzieci w pewne ramy nie zdając sobie sprawy co tak naprawdę robimy. Wyprawka dla maluszka? Pierwsze ubranka, pościel, kocyki, wózek i fotelik samochodowy? Oczywiście, że dziewczynka powinna mieć różowe, fioletowe, a chłopiec koniecznie niebieskie lub zielone. Kupiłaś neutralny beż? Oj chyba nie znałaś wcześniej płci, no i w ogóle jak poznać czy to chłopiec czy dziewczynka jak wszystko w beżu, mięcie i szarości?

Znacie to?

Myślę, że doskonale. Mnie również dopadły stereotypy, i choć różowy uwielbiam od urodzenia i uważam, że to kolor słodki, uroczy i mogłabym żyć w różowym domu, to jednak nie zwariowałam do reszty. Tak, tak, u dziewczyn w pokoju są różowe dwie ściany i zasłonki oraz malinowy dywan, ale kiedy urządzałam ten pokój Rozala nie miała głosu, a FLorka była w fazie planów. Za to jeśli o ubiór chodzi to nie raz usłyszałam, że z Rozalki ładny chłopiec, “bo ona nie jest ubrana na różowo”. Różowy kolor prześladuje dziewczynki. Nie dziwię się więc, że wiele kobiet ma różowego po przysłowiową kokardę i robi wszystko, by unikać go jak ognia. A co jeśli ten różowy kolor mocno daje o sobie znać w życiu chłopca?

Różowa walizka – Susie Morgenstern

Pewnego dnia w pewnej rodzinie urodził się dzidziuś. Z tej okazji malec dostał całe góry prezentów: mebelki, zabawki, huśtawkę i wiele, wiele innych ‘niezbędnych’ noworodkowi rzeczy. Był tam rzeczy markowe, pamiątkowe, same cudowności. Wśród tych wszystkich gości pojawiła się i babcia. A wraz z babcią pojawił się pewien prezent. Prezent, który wywołał uśmiech na niemowlęcej twarzy, a strach i niedowierzanie na twarzach rodziców. Tym prezentem była walizka. I to nie byle jaka, bo różowa, wściekle różowa walizka. Jak można taką walizkę kupić chłopcu? I w zasadzie po co noworodkowi walizka? Rodzice chłopca sądzili, że babcia do reszty zwariowała. Za to Benjamin, bo tak miał na imię nasz bobas, prezentem był zachwycony. Nie pozwalał go schować, ku utrapieniu matki. Bywało, że spał w walizce. Bawił się nią i znajdował mnóstwo zastosowań, od łóżeczka dla misia, po lotnisko dla samolotów. Wściekle różowa walizka stała się najważniejszą rzeczą w życiu chłopca. Na tyle ważną, by używać jej w szkole zamiast tornistra. Mama rwała włosy z głowy, z trudem panowała nad gniewem, tata próbował nieco załagodzić sytuację. Benjamin okazał się bardzo dobrym uczniem i wspaniałym kolegą. I choć padł ofiarą żartów z powodu koloru i kształtu swojego tornistra nic sobie z tego nie robił, Nie zależało mu na tym, by przypodobać się innym, robił swoje. Walizka towarzyszyła chłopcu w liceum, na studiach, w pierwszej pracy i nawet wtedy, gdy przeprowadził się do własnego mieszkania. Prezent od babci był niezniszczalny, solidny. Kiedy Benjamin wybierał się w podróż poślubną, jego żona stanowczo sprzeciwiła się, by różowa walizka jechała z nimi. Benjamin próbował rozmawiać z żoną, jednak zdecydował się pójść na kompromis. Czasem w życiu trzeba ro robić. Oddał walizkę na przechowanie babci i poprosił ją o to, by pilnowała jej do czasu aż urodzi im się pierwsze dziecko.

stereotypy

stereotypy

Stereotypy krzywdzą

Stereotypowe myślenie może bardzo skrzywdzić. Może odebrać pewność siebie, spokój ducha i podkopać poczucie wartości. Stereotypy narzucają nam pewien schemat myślenia. Jeśli my, rodzice, jesteśmy pod wpływem mocno zakorzenionych w nas stereotypów to przenosimy je na nasze dzieci. Na drugiego człowieka patrzymy przez pryzmat tego czy posiada tatuaże, jeździ na wózku, chodzi o kulach czy po prostu wygląda inaczej niż przeciętny człowiek. Przez takie wąskie patrzenie pozbawiamy się możliwości poznania wartościowych i ciekawych osób. Książka od wydawnictwa Adamada – “Różowa walizka” w przystępny sposób pokazuje nam jak radzić sobie ze stereotypami, jak stereotypy łamać i być ponad nimi.

*

*

*

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

  • Wielopokoleniowo 3

    Jak tylko możemy to staramy się nie ulegać stereotypom – staram się, aby i tak było w przypadku moich dzieci :)

  • A Michu wczoraj w prezencie dostał różowy kubek :)

  • Stereotypy są głęboko zakorzenione w naszym społeczeństwie. Staram się nie zaszczepiać w moich synach tych błednych przekonań

  • Bardzo fajna ta książeczka :)

  • Sama chętnie bym się zapoznała z tą książką.

  • Niestety dookoła nas jest pełno stereotypów! I tak na serio ciężko się przed nimi obronić… Książka prezentuje się bardzo zachęcająco! 😉

  • aneta

    Bardzo mi się podoba ta książka, chętnie sprawie ją moim dzieciom :)

  • Aleksandra Załęska

    Nie znam tej książki, ale wydaje się ciekawym początkiem do rozmowy z.dzieckiem o stereotypach i o tym, że chłopiec może bawić się lalkami czy założyć różową koszulkę, a.dziewczynka bawiąca się w mechanika to nic złego

  • Super książka. To prawda, stereotypy to problem, ale też sklepy tego nie ułatwiają. Ludzie kupując prezent dla dziecka z rodziny często czują się zagubieni i wybierają te z danego działu typowo dla dziewczynki albo chłopca. Niestety w tym pierwszym wszystko jest różowe. Zabawki dla chłopców są fajniejsze, jest dużo rzeczy do majsterkowania, manualnych, główkowania.

  • Wiola Skawinska

    Dziękuję za wpis, książka przyda się na moich zajęciach z dzieciakami

  • Książki od Adamady są naprawdę świetne. Zapisuję sobie tytuł. Dziękuję

  • To świetna i mądra książka. Powinna się znaleźć w każdej biblioteczce

  • Anna Kozakiewicz

    świetna książka

  • Monika Kondzior Daniłowicz

    Ciekawa książeczka, świetne ilustracje, aż chce się ją przeczytać.;-)

  • Podoba mi się pomysł, chętnie sama bym przeczytała. Moim chłopcom też by się pewnie spodobała.

  • Staram się nie myśleć i nie działać stereotypowo, ale oczywiście nie jestem od nich całkowicie wolna. Podziwiam za to tych, co są. Tych, co pozwalają chłopakowi budować domki dla lalek, ale i tych na przykład, którzy wchodzą w związki poza społecznie akceptowanym schematem. Jak się nad tym zastanowić, jedno i drugie jest jednakowo trudne, ale daje poczucie życia w zgodzie ze sobą, zamiast z oczekiwaniami innych.

  • Niestety stereotypy gdzieś tam głęboko są nsm wpojone. Mnie nadal się dziwnie patrzy na faceta w różowej koszuli… nie umiem tego wyplewić, ale się staram. Jednak na szczęście liczy się wnętrze a nie strój 😂

  • Trzeba pamiętać, że stereotypy mają nie tylko negatywne znaczenie. Pomagają też nam porządkować rzeczywistość. Warto jednak krytycznie na nie patrzeć.

  • A ja się nie zgodzę z tym, że otaczają nas stereotypy, to znaczy cały czas są odczuwalne, ale coraz więcej osób je łamie. Moim znajomi, rodzice nie ulegają stereotypom, a też nie, przeciwnie, widzę coraz więcej otwartości w ludziach dookoła :)
    pozdrawiam

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Nasza rodzina łamie stereotypy każdego dnia 😉 Te odnośnie adopcji dziecka, odnośnie mojego stroju i odnośnie stylu życia (tak bardzo nieprzystającego do małomiasteczkowego sposobu myślenia, który nas otacza). Lubimy to! Stereotypy właśnie po to są , by je łamać :)