Każdy rodzic powinien mieć pod ręką jakiś notes. Niewielki, ale jednak. Zwłaszcza, kiedy dziecko zaczyna mówić. Bo to jest naprawdę mało istotne kiedy maluch po raz pierwszy powiedział “mama” czy “tata”. To jest nic, pikuś, pierdoła. Najlepsze zaczyna się później.

Mamy mnóstwo tekstów, którymi Rozala rozkładała nas na łopatki. Tysiące razy mówiłam sobie, że muszę je gdzieś zapisać. I zazwyczaj na tym się skończyło. Ale teraz mam przy sobie zawsze kalendarz, albo chociaż skrawek papieru i długopis. Dlatego kilka tekstów ostatniego miesiąca mogę zostawić tutaj na pamiątkę.

Najlepsze teksty

Najlepsze teksty dzieciaków powinny po spisaniu zostać wydane jako opasłe tomiszcze. Kiedy latorośl osiągnie pełnoletniość, albo lepiej, kiedy założy własną rodzinę, powinna dostać je w prezencie i czytać. Póki co mamy najlepsze teksty Rozalki, ale Florka już niebawem też będzie sypała złotymi myślami jak z rękawa.

Rozkminy przedszkolne
Rozalka: Mama, a ja znam taka literkę, ale nie jestem pewna czy taka jest.
Ja: Jaką?
R: Ń, jest taka?
Ja: Jest.
R: A jak się ją pisze?

Podczas wizyty w poradni przyszpitalnej
Ja: Rozalka nie bawcie się na całym korytarzu. Tu musi być przejście żeby przejechać z noszami.
R: Chyba z noszą.
Ja: Nie z noszą, z noszami.
R: Z noszą, przecież jest jedna!

Boże Narodzenie
Szymon: Nie jedz tyle tych pierniczków, bo się zasłodzisz.
R: Przecież pierniczki nie mają cukru tata!
Sz: Jak to nie mają? Mają!
R: Nie mają, no przecież nie czuć.

Wracając karetką z rezonansu
R (szeptem): Widzisz mama, tu jest tylko jedna nosza.
Ja: Nosze kochanie.
R: No-sza! Jedna nosza mama!

Szukając czegoś na biurku
R: Tata jaki ty masz rozpierdziel na tym biurku to szkoda gadać!

Po powrocie z przedszkola
R: Mamo, a wiesz, że jest taki ptak sroka?
Ja: Tak.
R: A wiesz, że jest taki ptak kawka? Śmiesznie co?
Ja: Tak.
R: Teraz będzie najlepsze, wiesz, że jest taki ptak GIL?? Rozumiesz mama GIL, jak katar! Ahahaha, śmieszne, latający GIL!

Zapisane wspomnienia

Tych wszystkich rozmów nie da się zapamiętać, po jakimś czasie pamięta się tylko, że coś było, ale nawet nie pamiętamy o czym. Dlatego kiedyś robiłam podsumowania miesiąca, by pamiętać pewne przełomowe momenty. W tych podsumowaniach też znajdują się ciekawe rozmówki z Rozalką. Lubię wracać do tych wpisów i uświadamiać sobie jak wiele się zmienia z miesiąca na miesiąc i z roku na rok.

Też tak macie?





Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.