Kurozwęki rzuciły mi się w oczy przy okazji naszego ostatniego wyjazdu do Bałtowa. Wygooglowałam szybko tą ciekawą nazwę i od razu wiedziałam, że niebawem tam dotrzemy. Udało nam się to już tydzień później, wszystko za sprawą pięknej pogody, którą w tegorocznym maju mamy tylko na weekendy. W każdym razie szybki rzut oka w google i znałam już cennik, wiedziałam jakie atrakcję oferuje ten obiekt i nabrałam tylko pewności, że będzie to dobre miejsce na wycieczkę.

Kurozwęki

Kurozwęki to wieś położona w województwie świętokrzyskim w gminie Staszów. Do roku 1870 Kurozwęki były miastem, dziś to malowniczo położona wieś z pięknym kompleksem pałacowym.

Pierwsze wzmianki pochodzą z XIII wieku. W XIV wieku Dobiesław z Kurozwęk wybudował tu drewniano-murowany zamek – była to siedziba rodu Kurozwęckich. Zamek przez lata przebył liczne przebudowy, aż osiągnął stan jaki można podziwiać dziś.

Od XV wieku (co najmniej) Kurozwęki osiadały prawa miejskie. Miasto było własnością kolejno Kurozwęckich, Lanckorońskich, Sołtyków i Popielów. W rękach rodziny Popielów pałac pozostaje do dziś. Najmłodszy z rodu zamieszkuje w dawnym budynku gospodarczym obok pałacu.

Wnętrza pałacu

Wnętrza pałacu zostały odrestaurowane. Znajduje się tu hotel, restauracja oraz sale ,w których odbywają się przyjęcia okolicznościowe. W pałacu znajduje się także muzeum, w którym można obejrzeć pamiątki rodowe, związane z tym miejscem. Z pewnością Ci się spodobają.

W okresie międzywojennym majątek obejmował 6 tysięcy hektarów! We wrześniu 44 roku Popielów zmuszono do opuszczenia majątku, a wszystkie grunty i budynki zostały przejęte przez państwo. W 1989 podjęto działania zmierzające do odzyskania majątku,w 1991 roku pałac wrócił do rąk prawowitych właścicieli. Więcej na ten temat przeczytasz na oficjalnej stronie pałacu, o TUTAJ. Ja dodam jeszcze, że w 1992 roku rozpoczęły się prace remontowo-porządkowe. Dzięki tym działaniom dziś odwiedzamy przepiękny kompleks pałacowy z jedyną w Polsce hodowlą bizonów..

Lochy

Lochy to tak naprawdę piwnice i magazyny. Kiedyś przechowywano tu zapasy. Znajduje się tu także nieczynna studnia, która dostarczała wodę bezpośrednio do pałacu. Również i tutaj można podziwiać eksponaty muzealne. Spacer ubarwiają postacie zamknięte za kratami czy schowane pod sufitem duże sztuczne pająki.

Park

Park to takie miejsce, którego zazdroszczę obecnym właścicielom. Marzy mi się mieszkanie w takich okolicznościach przyrody. Piękne, wiekowe drzewa, pomniki przyrody. Przestrzeń, którą wypełnia tylko zieleń i śpiew ptaków. Nawet nie wiesz, jak się zrelaksowałam wśród tych platanów, dębów i innych drzew.

Bizony

Kurozwęki to nie tylko pałac, hotel czy browar (tak, browar też tu jest). Kurozwęki znane są także z jedynej w Polsce hodowli bizonów amerykańskich. Tylko tu możesz zrobić sobie wycieczkę w stylu safari. Bizony zostały przywiezione do Kurozwęk w 2000 roku i stado stale się rozrasta. Nam udało się trafić tu w takim terminie, że mogliśmy podziwiać małe bizony.

Mini-zoo

W mini zoo możesz podziwiać takie zwierzęta jak struś, lamy, świnki wietnamskie, króliki, kozy. Dla grup zorganizowanych oraz dla osób mieszkających w hotelu przewidziane są dodatkowe atrakcje – pokazy aktywnego karmienia zwierząt. Tu wymagana jest rezerwacja, a pokazy odbywają się w godzinach porannych.

Inne atrakcje

W Kurozwękach znajdziecie też inne atrakcje. Możesz skorzystać z placu zabaw, a od połowy lipca czynny jest labirynt w kukurydzy. Kurozwęki to także browar. Możesz tu spróbować piw ważonych na miejscu, wersję butelkową możesz zabrać na wynos. I taką też opcję wybrał mój mąż. Jeszcze nie powiedział mi jak smakuje mu kurozwęckie piwo, bo czeka na jakąś specjalną okazję, by je wypić.

Za to dzieciaki świetnie się bawiły na placu zabaw. Była to dla nich chwila oddechu od zwiedzania. A kiedy czekaliśmy na obiad Rozalka również pobiegła się bawić. Plac zabaw usytuowany jest tak, że cały czas miałam ją na oku.

A ile ta przyjemność będzie was kosztować? Z pewnością zadasz to pytanie, a ja Ci na nie odpowiem.

Bilety dzielą się na normalne i ulgowe. Ulgowy przysługuje dzieciom w wieku 4-16 lat, poniżej 4 lat wstęp jest darmowy. Samo wejście na teren obiektu to 4 zł lub 3 zł (ulgowy). Jednak możesz skorzystać z pakietów.

Jeśli więc znów szukasz miejsca, w które można zabrać rodzinę to koniecznie odwieźcie Kurozwęki. Spędziliśmy tu pół dnia, a można i więcej. Z Kurozwęk rzut beretem do ruin zamku Krzyżtopór. Dotrzemy tam za jakiś czas, bo to moje wielkie marzenie.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta Sobczyk-Ziębińska

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.