Lubicie gry planszowe? A gry planszowe i edukacyjne? Myślę, że lubicie. Zwłaszcza jeśli macie dzieci i chcecie fajnie spędzić z nimi czas. Nie inaczej jest u nas. Planszówki są w użyciu cały czas, a od kiedy urodziła się Florka zdecydowanie częściej. To taki nasz sposób na spędzenie czasu tylko z Rozalką, zwłaszcza wtedy, gdy Florka śpi i musimy bawić się cicho.

Planszówki i gry edukacyjne

Planszówki zajmują dość sporą cześć pokoju dziewczyn. Przyznam się, że ostatnio kilka pudełek pojechało do babci, żeby i tam móc spokojnie pograć. Ale także dlatego, że grałyśmy w nie rzadko. U babci sięgniemy na pewno częściej. Za to grono naszych gier zasiliły nowe propozycje od wydawnictwa Alexander.

Na pewno Alexander jest wam dobrze znany, gry tego wydawnictwa rozpoznacie bez problemu. Dlaczego? Są ciekawe, dobrze wykonane, świetne jakościowo i przyciągają wzrok. Wydawnictwo ma bardzo szeroką ofertę gier planszowych i edukacyjnych dla dzieci w różnym wieku. W naszym domu było już kilka gier, takich jak „Nawlekaj nie zwlekaj” czy pakietów edukacyjnych jak „Pisanie, zmazywanie”. Również i tym razem trafił do nas gry o wymiarze nie tylko zabawowym, ale także edukacyjnym. Dziś pokaże wam trzy propozycje Wydawnictwa Alexander, które w ostatnim czasie skradły nasze serca. Za tydzień poznacie kolejną, bo jeszcze ją rozgryzamy.

Wiewiórki

To gra dla dzieci powyżej 5 roku życia, ale i sprytny 4-latek sobie poradzi i będzie się fajnie bawił. Jednocześnie może w nią grać od 2 do 4 osób, więc jest to świetna propozycja dla całej rodziny. W pudełku znajdziecie:

  • 4 pionki
  • plansza
  • kostka
  • 20 żetonów
  • instrukcja

Gra jest bardzo prosta. Na planszy znajdziecie różne pola. Pole „START”, od którego rozpoczynamy grę. Pola z orzechami, na których układamy żetony. Jeśli staniemy na polu z żetonem, zbieramy go. Poza tym mamy też pola, na których możemy żetony tracić. Możemy zostać zaatakowani przez kunę (pole czerwone), kruka (pole żółto-fioletowe) lub rój pszczół (pole pomarańczowo-niebieskie) W takich sytuacjach tracimy jeden albo wszystkie żetony lub wracamy na start. Jednak jeśli trafimy na pole w kolorze zielonym zyskujemy dodatkowy rzut. Celem gry jest oczywiście zebranie takiej ilości orzechów, która gwarantuje wygraną. I tu w zależności od tego w ile osób gramy, do wygranej potrzeba nam innej liczby orzechów. Przy dwóch uczestnikach wygrywa ta osoba, która jako pierwsza zbierze 6 żetonów, przy trzech graczach jest to 5 żetonów, przy czterech 4 żetony.

Ta planszówka jest świetna dla nas, ponieważ dzięki niej Rozala uczy się, że nie zawsze można wygrać. Że nie mamy wpływu na to co pokaże kostka i jak zakończy się rozgrywka. Między innymi dlatego polubiłam tę grę, bo Rozalka, jak większość dzieci w jej wieku, ma problem z przegrywaniem. A tu spędzamy czas razem, a ja mam okazję do pokazania jej, że przegrana nie jest niczym złym i się po prostu zdarza.

planszówki planszówki

Co je zwierz?

„Co je zwierz?” to w zasadzie puzzle, nie jest to typowa gra. Nie jest to planszówka, jest to „gra” edukacyjna, dokładnie puzzle edukacyjne. W opakowaniu znajdziecie 40 puzzli, 20 dwuelementowych tabliczek. Na każdej parze jest zwierzę oraz jego jedzenie. Należy dopasować puzzle do siebie. Nie zawsze będzie to łatwe dla dziecka. Co je pies i kot wiadomo, ale przedszkolak może nie wiedzieć czym żywi się ślimak czy koala. Te puzzle sprawią, że wiedza naszego dziecka się poszerzy. Układając puzzle nie ma rywalizacji, jest za to kojarzenie, spostrzegawczość i okazja do zadawania mnóstwa pytań, więc przygotujcie się rodzice. Jeśli macie w domu małego pasjonata przyrody to takie puzzle będą dla niego idealne. Rekomendowane są dla dzieciaków powyżej 4 roku życia. Te puzzle to trening myślenia, kojarzenie powiązań, ćwiczenie spostrzegawczości.

planszówki planszówki planszówki

Piaskowe malowanki

To jest hit! Rozala po otwarciu pudełka i zobaczeniu jego zawartości od razu zabrała się za testowanie. Musiałam jej w tym trochę pomóc. I tak szczerze mówiąc sama nie wiem, która z nas miała większą frajdę. W pudełku znajdziemy dwa obrazki i kolorowe piaski w woreczkach oraz drewniany patyczek. Naszym zadaniem jest pokolorować obrazek piaskiem. Jak to zrobić? Otóż obrazki pokryte są klejem. Za pomocą patyczka odklejamy poszczególne elementy i posypujemy je odpowiednim kolorem piasku. Nadmiar piasku strzepujemy na podkładkę, a później znów do woreczka. To, jakie kolory użyć pokazane jest w instrukcji i trzymając się jej stworzymy świetne obrazki.

planszówki alexander

 

Powiem wam, że te trzy propozycje od Wydawnictwa Alexander to tylko kropla w morzu ich produktów. Planszówki, gry edukacyjne, malowanki czy różne wersje znanych gier takich jak domino czy bierki.  Uwielbiam ich gry, uwielbiam serię Sowa Mądra Głowa i mogę kupować w ciemno. Z powyższych gier-zabaw, szczególnie zachwyciły mnie Piaskowe Malowanki. Niby tylko pomagałam Rozalce w zabawie nimi, ale miałam dziką chęć zrobić piaskowe obrazki sama.

Ciąg dalszy nastąpi

W przesyłce od Wydawnictwa Alexander znalazłam jeszcze jedną grę. Pierwotnie chciałam pokazać ją w tym wpisie, ale uznałam, że lepiej zrobić to osobno. Dlaczego? Dlatego, że gra, którą pokażę za tydzień ma kilka wariantów. Więc, aby opisać ją dobrze lepiej poświęcić jej osobny wpis.





Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.