Podczas gdy 90% moich znajomych zasypuje fejsa zdjęciami swoich zewnętrznych termometrów. Kiedy narzekają, bo gorąco, bo wysoka temperatura, bo nie mogą się doczekać ochłodzenia – ja czuję się jak ryba w wodzie. Nie wyobrażam sobie życia bez lata, zimna pora i tak trwa w naszym kraju zbyt długo. Dlatego tak bardzo kocham lato. Doceniam je za to, że jest i zawsze marzę, by trwało jak najdłużej. Chcecie wiedzieć za co najbardziej kocham lato?

Rzeczy, za które kocham lato

SŁOŃCE
Słońce, które świeci od połowy nocy do późnego wieczoru. Słońce, które daje przyjemną temperaturę i ładuje moje akumulatory. Podejrzewam, że w całości działam na energię słoneczną, bo tylko w dni pełne słońca mam taką mega moc, że mogę wszystko. Temperatura dla mnie idealna to 27-30 stopni. Dzisiejsze 15 i wiatr zdecydowanie do mnie nie przemawia i siedzę od rana w skarpetkach.

WIŚNIE
Tak, dobrze czytacie, podczas gdy większość z was zajada się czereśniami, ja połykam wiśnie. Uwielbiam ich lekko kwaśny smak. Wolę wiśnie od czereśni. Mama się ze mnie śmieje, że nawet gotując wiśniowy kompot nie używam cukru, a to przecież takie kwaśne. A ja po prostu taki lubię. Mam dwa wiśniowe drzewka i razem z Rozalką często zjadamy owoce prosto z nich.

BÓB
Znacie kogoś kto nie lubi bobu? Ja nie znam. Bób jest rewelacyjny, to źródło wielu witamin, w tym kwasu foliowego, dlatego polecany jest kobietom planującym ciążę. Do tego posiada witaminy C, B6, A, K i wiele innych. Warto go jeść, zwłaszcza, że sezon zbliża się ku końcowi. Ja w tym roku postanowiłam przechytrzyć sezon i posadziłam własny bób pod koniec maja, lada chwila pojawią się pierwsze strączki. Nie mogę się doczekać.

ARBUZY
Te żółte, są o niebo lepsze od czerwonych, bardziej mięsiste, a soku mają równie dużo. Do tego mają mniej pestek niż odmiana czerwona. Z żółtego arbuza często robimy slushy, ten owoc idealnie się do tego nadaje. Ale równie chętnie zjadamy do tak po prostu, tradycyjnie.

MŁODE WARZYWA
O tak, takie zerwane prosto z ogródka. Małe marcheweczki, których nie trzeba nawet obierać, a można zjeść jedynie opłukane wodą. Latem uwielbiam gotować zupy ze świeżych warzyw, którym smaku i aromatu dodają lubczyk, seler, pietruszka – wszystko prosto z ogródka. I mimo, że latem robię zapasy na zimę i mrożę te wszystkie świeżości, to jednak nie jest to samo.

LEKKIE UBRANIA
Bo kto lubi wyglądać jak ludzik Michelin, krępować ruchy czapkami, puchowymi kurtkami. Zdecydowanie nie należę do tych osób. Lubię wskoczyć w spódniczkę, spodenki, czuć się zwiewnie i lekko. Takie rzeczy możliwe są tylko latem. Zimą czuję się fatalnie, mam ograniczone ruchy i wrażenie jakby była przysłowiowym słoniem w składzie porcelany.

ROSA
Poranna rosa + bose stopy = natychmiastowa pobudka z dobrą energią. Kiedy latem wstaję z łóżka, otwieram drzwi na taras i wychodzę z niego na podwórko. Uwielbiam spacerować po mokrej od rosy trawie. Zza domu powoli wychyla się słońce, więc z tej małej radości trzeba korzystać zanim zniknie.

lato

 .

.

A Wy za co kochacie lato? Bez czego nie wyobrażacie sobie tej pory roku? A może nie lubicie lata (o ile to możliwe) i dla Was wcale nie jest ono konieczne do szczęścia?

.

.

.

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
i udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.