“Self-reg” to książka, którą otrzymałam w zeszłym miesiącu i którą dość długo czytałam. Nie da się ukryć, że nie należy ona do najprostszych lektur. Jednak otwiera oczy na sprawy, na które wcześniej nasz wewnętrzny wzrok nie był skierowany, których nie rozumieliśmy. Pokazuje co robiliśmy źle, oraz jak robić dobrze. Jej autor, dr Stuart Shanker udowadnia, że u podstaw zachowania dzieci leżą kompetencje i umiejętności.

Wbrew obiegowej opinii o bezstresowym wychowaniu dorasta pokolenie dzieci i młodzieży, które na co dzień zmaga się ze zbyt wysokim poziomem stresu. Niewielu rodziców jest w stanie rozpoznać ukryte stresory, z którymi borykają się ich dzieci.”

Czy o prawda?

Kiedy nasze dziecko jest noworodkiem chce być blisko nas. Podświadomie odczytujemy sygnały jakie nam wysyła, a ono odczytuje nasze. Kiedy my jesteśmy zestresowane można ten stan również zaobserwować u malucha. Często jest  niespokojny, marudny, płaczliwy, chociaż teoretycznie niczego mu nie brakuje. Z czasem, gdy dziecko jest coraz większe, gdy zaczyna się komunikować jest nam trudniej odczytać na poziomie podświadomym co się dzieje.

Rodzic reaguje na potrzeby dziecka tak samo, jak na swoje własne. (…) mózgowe Wi-Fi działa w obie strony. Reakcje opiekuna są nie tylko poznawcze, ale też fizjologiczne. Matka nie tylko jest świadoma, ale tak naprawdę wyczuwa, co czuje dziecko.

Niby to wszystko jest proste w czasie czytania, ale nauka samoregulacji nie zawsze jest prosta. Trzeba zacząć od uświadomienia sobie, że stresory mogą być wszędzie, że to co powoduje niepokój u dziecka może być dla nas absurdalne, ale dla niego jest to bardzo poważna sprawa. Kiedy moje dziecko było małe zastanawiałam się co powoduje jej płaczliwość i niepokój w pewnych momentach, doszłam do tego, że mała nie przepada za hałasem i włączony przez cały dzień telewizor (w celu rozgraniczenia dzień-noc) to nie jest dobry pomysł. Ale takich stresorów może być dużo więcej, co świetnie opisane jest w książce “Metoda samoregulacji Self-Reg”.

Self-reg 5 prostych kroków

Metoda samoregulacji jaka przestawiona została w książce to narzędzie pomocne nie tylko dla rodziców w odniesieniu do ich dzieci. Jest to metoda, którą z powodzeniem mogą wykorzystywać wszyscy. Self-reg to narzędzie uniwersalne i ponadczasowe. Self-reg oparte jest na 5 prostych krokach:

  • biologicznym (nadwrażliwości i niedowrażliwości sensoryczne, zbyt intensywne bodźce, np. hałas, hałas wizualny, tłum itd.),
  • emocjonalnym (stresorami mogą być i emocje negatywne, i intensywne pozytywne, niektóre dzieci mają trudności z przeżywaniem niektórych emocji),
  • poznawczym (różnego rodzaju wyzwania poznawcze, konieczność utrzymywania uwagi itd.),
  • społecznym (przebywanie w grupie, niemożność zrozumienia sygnałów społecznych) i
  • prospołecznym (konieczność rezygnacji z własnych potrzeb na rzecz innych osób, radzenie sobie ze stresem i emocjami innych).

Self-reg uczy rozumieć, które zachowania są generowane stresem, które wymagają interwencji pełnej empatii. W obecnych czasach, gdy bezstresowe wychowanie krytykowane jest w zasadzie bez przerwy, rośnie pokolenie, którego – paradoksalnie – stres pozbawia samokontroli.  Dlatego ta książka oraz metoda w niej opisana jest dla nas wszystkich, nie tylko dla wybranych. Polecam!

self-reg

SELF-REG
dr Stuart Shanker

wyd. mamania

cena katalogowa 39,90 zł

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
i udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.