Początek listopada to czas, kiedy wszystko staje się świąteczne. Nie da się obojętnie przejść obok sklepowych dekoracji, gadżetów mających umilić nam święta i pieścić nasz wzrok powodując doznania estetyczne na najwyższym poziomie. W Home and You i Tk Maxx mogłabym zamieszkać w okresie okołoświątecznym. Jednak, żeby nie popaść w paranoję przygotowań i dekorowania (wiadomo, trzeba na to troszkę wydać) biorę się za inne świąteczne artefakty.

Świąteczne ciasteczka korzenne

Robimy co roku, część dekorujemy na same święta, a część po prostu zjadamy, ku uciesze tkanki tłuszczowej. W tym roku postanowiłam wykonać korzenne ciasteczka z innego niż zazwyczaj przepisu. Nieskromnie powiem, że wyszły pyszne i połowa pierwszej partii zniknęła w wersji “na ciepło”, oczywiście w niewyjaśnionych okolicznościach i czeluściach ciemnej kuchni. Okruszki prowadzą do pewnego biało-różowego pokoju, co zdecydowanie zawęża krąg podejrzanych. Ale, ale może coś o samych ciasteczkach. Są przepyszne, najpierw miękkie, później twardnieją podczas leżakowania w zamkniętej puszce, by po wyjęciu i udekorowaniu znów stać się miękkie i przepysznie korzenne. Co nam potrzeba, by wyczarować te ciastka?

Składniki:
– 500 g mąki
– 350 g masła (uwaga! musi być miękkie)
– 150 g cukru pudru
– 2 jajka
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 40 g przyprawy do piernika (2 opakowania)
– 2 łyżki imbiru
– 2 łyżki kakao
– 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

Wykonanie:
Z tej ilości składników wychodzi ciastek na 4-5 blaszek, więc spokojnie możecie podzielić składniki na pół. Wszystko pakujemy do jednej wielkiej michy, łączymy ze sobą za pomocą miksera lub wprawnej męskiej ręki. Kiedy ciasto jest już dobrze wyrobione, składniki super połączone, dzielimy je na 2-3 kulki, owijamy folią spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki. Po upływie 60 minut ciasto wyjmujemy na stolnicę podsypaną mąką i wałkujemy do grubości około 0,5-0,7 cm. Wycinamy dowolne kształty, my użyłyśmy foremek gwiazdek, serduszek, piesków, kotków, pingwinów i co tam jeszcze znalazło się w domu. Wersję typowo świąteczną zrobię, gdy znajdę jakieś urocze świąteczne foremki (widzieliście gdzieś?).
Wykrojone ciasteczka korzenne układamy na blaszki i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160st przez około 15 minut. Ja pierwszą blaszkę trzymałam ciut za długo, więc sprawdzajcie co jakiś czas wygląd ciastek. By nie spalić kolejnej tury po 5 minutach wyłączyłam piekarnik, uchyliłam go i zostawiłam ciastka na kolejne 5 minut, by spokojnie doszły.

DSC03571

Moja mała pomocnica oczywiście wycinała ciastka z ogromnym zapałem. Z jeszcze większym zjadała je na ciepło (dlaczego mnie to nie dziwi). Zabawę miałyśmy niesamowitą. Teraz pozostaje czekać do świąt, by udekorować gotowe ciastka. Myślę, że mała i w tym chętnie mi pomoże. Dzieciaki w kuchni to coś niesamowitego, prawda?

PS. Chętnie pokazałabym wam kilka zdjęć ciastek i samego ich przygotowania, jednak pochwalę się dopiero jak zostaną udekorowane kolorowym lukrem.

.

.

.

.

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
i udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.