Osoby wracające na blog wiedzą, że od jakiegoś czasu staramy się, by nasze wybory były bardziej ekologiczne. Jako osoba, która w naszym domu zajmuje się zakupami sprawdzam i analizuję. Często zajmuje mi to trochę czasu i wtedy cieszę się, że z pomocą przychodzą mi takie miejsca jak BetterLand. W tej ekologicznej drogerii można znaleźć mnóstwo rzeczy, których próżno szukać w innych miejscach. Tym razem postanowiłam, że sprawdzę bambusowe szczoteczki do zębów oraz bezzapachowe mydło w płynie dla dzieci.

Bambusowe szczoteczki do zębów

Bambusowe szczoteczki do zębów chodziły za mną już dawno. Im dalej wchodzę w ekologiczną wiedzę, im więcej czytam o skutkach używania plastiku, tym chętniej sięgam po naturalne produkty. Dlatego też kiedy po raz kolejny miałam okazję sięgnąć po asortyment sklepu BetterLand nie wahałam się ani chwili. Zdecydowałam się wypróbować dwie bambusowe szczoteczki do zębów. Jedną dla siebie, ze średniej twardości włosiem. Jest to ważne w ciąży, gdyż w tym czasie dziąsła są wrażliwsze niż zwykle. Drugą szczoteczkę wybrałam z myślą o Rozalce, kto jak nie siedmiolatka powie mi czy ta szczoteczka się podoba czy nie.

bambusowe szczoteczki

Są to szczoteczki marki HydroPhil, drogeria BetterLand jest ich wyłącznym dystrybutorem w Polsce, więc próżno szukać tych szczoteczek gdzie indziej. Rączka szczoteczki w całości wykonana jest z bambusa. Oznacza to, że jest w pełni biodegradowalna. Co więcej bambus jest rośliną, która rośnie bardzo szybko i jest wytrzymała. Włosie szczoteczki wykonane jest z bio nylonu, czyli oleju rycynowego, nie zawiera BPA. Zostaje opakowanie szczoteczki – karton z recyklingu, również biodegradowalny.

bambusowe szczoteczki

Szczoteczka jest bardzo lekka i fajnie układa się w dłoni. Bambus jest przyjemny. Mycie zębów taką szczoteczką to coś zupełnie innego niż standardową szczoteczką. Delikatne włosie, w moim przypadku średniej miękkości, wydaje się być bardziej miękkie niż w szczoteczkach standardowych (z tworzyw sztucznych). Nie przeszkadza to jednak w porządnym szorowaniu zębów. Wersja dla dzieci (powyżej 3 roku życia) jest wykonana dokładnie tak samo jak ta dla dorosłych. Jedyną różnicą jest wielkość szczoteczki, tak by dopasowała się do mniejszych dłoni. Pod podświetlonymi linkami znajdziecie bambusową szczoteczkę dla dzieci oraz dla dorosłych.

Mydło w płynie dla dzieci

Chociaż wszelkiego rodzaju mydła są często demonizowane, często oskarżane o nadmierne przesuszanie (pewnie zależy to od składu) to ja osobiście mydła lubię. Bardzo długi czas mydła były podstawą mojej pielęgnacji, jedynym oczyszczaczem do twarzy. Obecnie mam swoje ulubione mydło, ale dla dzieci wybieram łagodniejsze środki. Bezzapachowe mydło Baby Anthyllis zawierające naturalne probiotyki, w dodatku zamknięte w szklane opakowanie zero waste to coś co musiałam sprawdzić. Podoba mi się w nim to, że w przeciwieństwie do innych dziecięcych mydeł nie posiada intensywnego zapachu, a jego skład jest w 99,4% naturalny. Można go używać do mycia całego ciała, w tym włosów. Moje dziewczyny używają go do mycia rąk.

bezzapachowe mydło dla dzieci

Mydło jest testowane dermatologicznie na wrażliwej skórze. Dzięki temu wiem, że jest bezpieczne dla dzieciaków. Dołączoną pompkę po wykorzystaniu produktu przekładamy do kolejnego opakowania. Co mi się podoba szczególnie – to opakowanie szklane. Robimy wszystko, by ograniczyć zużycie plastiku i dzięki takim produktom  nam się to udaje.

Cieszę się, że coraz lepsze produkty są na wyciągnięcie ręki. Wiem, że moja przygoda z BetterLandem będzie trwać długo. Zwłaszcza, że już za moment będę potrzebowała naprawdę delikatnych produktów. W końcu o skórę noworodka trzeba dbać z ogromną starannością. W asortymencie sklepu znalazłam już kilka produktów, które z pewnością zdadzą egzamin. Jeszcze nie raz pokażę wam to co warto kupić. Niezależnie od tego w jakim wieku są wasze pociechy.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta Sobczyk-Ziębińska

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama trzech cudownych córek - Rozalki,Florki i Kaliny, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.