Uwielbiam piękne zdjęcia, które tworzą historię naszej rodziny. Sama nie mam talentu, ani wiedzy na temat fotografii, nie ukrywam tego. Bo po co udawać, że jest inaczej? Tysiące zdjęć jakie robię na co dzień przechowuje w chmurze i na zewnętrznym dysku. Raz w roku robię fotoksiążkę, czasami wywołuję zdjęcia i umieszczam w ramkach, a tym razem wypróbowałam coś nowego. Coś czego jeszcze nie miałam.

Bo nasze ściany można ozdobić na wiele sposobów. Plakaty, zdjęcia w dużym formacie umieszczone w ramkach, obrazy znanych lub mniej znanych artystów. A możemy też sprawić, by nasz dom pokazywał naszą i tylko naszą historię. W naszym domu najwięcej jest zdjęć w ramkach. To szybki i tani sposób. Ale od niedawna ścianę w dużym pokoju zdobi fotoobraz z naszym zdjęciem.

fotoobraz

Czym jest fotoobraz i jak go zrobić?

To nic innego jak wybrane przez nas zdjęcie drukowane na płótnie. Zrobienie takiej pamiątki to wbrew pozorom bardzo prosta sprawa. Ja skorzystałam z oferty Galerii Druku, gdzie w prosty sposób – za pomocą kreatora, zdecydowałam jak będzie wyglądał NASZ fotoobraz.

Jak powstaje taki fotoobraz?

Wspomniałam już, że za pomocą kreatora, znaczy to tyle, że po kliknięciu w odpowiednią zakładkę na stronie internetowej, robimy krok po kroku to o co prosi nas aplikacja. W przypadku naszego obrazu było to kolejno:
– wybór produktu – fotoobraz, odbitki zdjęć lub naklejki
– wybór materiału na jakim obraz zostanie wydrukowany – bawełna, poliester lub wodoodorny poliester
– wybór zdjęcia i wgranie do do kreatora
– obróbka zdjęcia w kreatorze

Wygląda to dokładnie tak:

Wybieramy zdjęcie

fotoobraz

Wybieramy format i decydujemy o grubości ramki
fotoobraz

Nakładamy (lub nie) filtr na zdjęcie
fotoobraz

Później przechodzimy do finalizacji zamówienia i płatności. Proste prawda? No a jaki efekt!

Fotoobraz

Muszę Ci szczerze powiedzieć, że na początku sceptycznie podchodziłam do fotoobrazów. Miało to jednak związek nie tyle z samym obrazem, a jakością zdjęcia i tego jak zostanie przeniesione na duży format. Wspomniałam na początku, że fotografka ze mnie żadna. Moje zdjęcia kompletnie nie nadają się do takiej formy prezentacji. Na szczęście mam też kilka sesji wykonanych przez osoby znające się na rzeczy. Na fotoobraz mogłam wybrać zdjęcie ze ślubu, albo to na którym Rozalka zaczęła chodzić i uchwycone są jej pierwsze kroki (to było szczęście!) lub którekolwiek wykonane jej przez Ewę. Zdecydowałam jednak, że najlepsze będzie zdjęcie, na którym jesteśmy wszyscy. No ok, wiem, że Florka jeszcze w brzuchu, ale nie mamy jeszcze nowego rodzinnego! Coś zaradzimy, na pewno.

W każdym razie, muszę opowiedzieć Ci jeszcze kilka słów na temat wykonania naszego fotoobrazu. Wybrałam opcję z zadrukowanymi bokami – taka podoba mi się bardziej. Format na jaki się zdecydowałam to 120×75 cm. Moje zamówienie zostało zrealizowane w, obiecane na stronie Galerii Druku, 48 godzin. Kurier zadzwonił do drzwi i ciężko było go zobaczyć zza takiej dużej paczki. No właśnie, paczka! Wyobraź sobie, że obraz spakowany był z najwyższą starannością. Zabezpieczony był konkretnie. Gruby karton i porządna warstwa folii bąbelkowej, do tego oznaczenia gdzie jest góra, a gdzie dół paczki. Karton dotarł do mnie w stanie idealnym, a to znaczy, że kurier dostosował się do umieszczonych na nim ostrzeżeń.

Jestem bardzo zadowolona z fotoobrazu. Każdego dnia spędzam kilka dłuższych chwil patrząc na niego i rozmyślając o tym jak szybko płynie czas. Kolejne zdjęcie jakie wywołamy w takiej formie będzie bardziej aktualne, najwyższy czas by takie zrobić. Może i tym razem postaramy się o zdjęcie z choinką w tle?





Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

 

 

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.