Naturalna pielęgnacja ciała, w połączeniu z jak największą ilością naturalnych produktów spożywczych i tekstylnych ściśle związana jest z eko-trendami. W świecie zdominowanym przez chemię i ulepszacze coraz częściej wracamy do dawnych, domowych sposobów, w zasadzie na wszystko. Jesteśmy bardziej świadomi, czytamy składy produktów, chcemy dla nas samych jak najlepiej. Również kosmetyki wybieramy rozważniej i staramy się dowiedzieć jak najwięcej o ich składzie. My ostatnio poznajemy IOSSI, znacie?

IOSSI naturalna pielęgnacja

Na rynku pojawia się wiele marek kosmetyków naturalnych i organicznych. W drogeriach jeszcze niedawno trudno było znaleźć naturalne kosmetyki, teraz pojawiają się całe działy. Nie byłabym sobą, gdybym i ja nie spróbowała tej dobroci natury. Jednak ja to ja. Człowiek o dziwnej skórze, która w najlepszej kondycji jest po mydle, a cierpi po super balsamach i żelach do kąpieli. Nic dziwnego, że trochę się stresowałam testując na sobie przeróżne produkty. Miałam też lekki stres przed wypróbowaniem produktów marki IOSSI. To była dla mnie kompletna nowość, nigdy wcześniej o nich nie słyszałam. Jednak odwiedzenie strony internetowej i zapoznanie się z opisami przekonało mnie do użycia:

Kosmetyki IOSSI składają się z naturalnych olejów, organicznych maseł, własnoręcznie robionych wyciągów roślinnych, ekologicznych olejków eterycznych i wielu innych, starannie przez nas wyselekcjonowanych składników, które mają zbawienny wpływ na skórę, ciało i włosy.

IOSSI dla dzieci

Kosmetyki marki IOSSI przeznaczone są dla dzieci w zasadzie od pierwszych dni życia. Ich skład zachwyca prostotą, nie znajdziemy w nim niczego czego byśmy nie znali czy nie rozumieli. Natomiast zapachy tych kosmetyków rozpieszczają i otulają sobą. Do tego posiadają poręczne i ładne opakowania utrzymane w jednej stylistyce. Kiedy ustawiłam je na półce w łazience od razu było widać co jest czyje.

Krem ochronny dla dzieci, lawenda i rumianek

Skład: masło shea*, olej konopny*, ekstrakt z nagietka w oleju z pestek winogron, olej jojoba*, olej rydzowy*, masło kakaowe*, naturalna witamina E, olejek eteryczny z lawendy,  olejek eteryczny z rumianku,  olejek eteryczny z drzewa różanego, olej copaiba
* składniki z upraw organicznych

Kiedy tylko odkręciłam słoiczek dotarł do mnie bardzo miły ziołowy zapach. Krem ma konsystencję gęstego musu, nie zawiera wody i idealnie nadaje się na niskie, zimowe temperatury. Aby dokładnie zabezpieczyć twarz dziecka przed mrozem wystarczy niewielka ilość kremu. Jest bardzo łatwy w aplikacji, ponieważ w kontakcie ze skórą zachowuje się jak olejek. Można używać go już od 6 miesiąca życia. Rozalii tak przypasował, że przed każdym wyjściem z domu przypomina o nałożeniu kremu.

Relaksujący olejek do masażu i kąpieli dla dzieci i niemowląt

Skład: organiczny olej migdałowy, organiczny olej jojoba, olejek eteryczny z lawendy i rumianku, naturalna witamina E

Jak dla mnie ten produkt to mistrzostwo! Wypróbowałam go w pierwszej kolejności, bo tak sobie pomyślałam, że skoro ma w składzie olejek eteryczny z lawendy to doskonale nada się do usypiania. I miałam rację! Rozalka chętnie poddała się masażowi, stwierdziła, że olejek bardzo ładnie pachnie i mam ją masować codziennie. W odróżnieniu od kremu ochronnego, olejku możemy używać od pierwszych dni życia i zamierzam wypróbować go po przyjściu na świat naszej młodszej córki. Olejek jest bardzo wydajny i super się wchłania. Do masażu plecków i brzuszka wystarczy po jednej kropelce. Na skórze nie zostaje nieprzyjemna lepka warstwa, a jedynie relaksujący zapach.

kosmetyki naturalne dla dzieci
krem ochronny iossi

IOSSI dla mamy

Ja weszłam w posiadanie trzech kosmetyków. Jeden z nich dedykowany kobietom w ciąży, pozostałe dwa wszystkim. Pierwszy dba o ciążowy brzuszek, dwa pozostałe o cerę. Podobnie jak kosmetyki dla dzieci, również i te mają wspaniały zapach. Poza pielęgnacją naszej skóry fundują nam jeszcze aromaterapię.

Olejek przeciw rozstępom w ciąży. Sezam i maliny.

Skład: olej migdałowy, olej sezamowy, olej z pestek malin, olej z zarodków pszenicy, frakcjonowany olej kokosowy, lipidy owsiane, olej z dzikiej róży, Oleic/Linoleic/Linolenic Polyglycerides (roślinne poliglicerydy z certyfikatem COSMOS), olej jojoba, olej ogórecznikowy, skwalan, witamina E, ekstrakt z solirodu zielnego, olejki eteryczne (mandarynka, geranium, lawenda, kadzidłowiec), olej copaiba

Zawsze byłam sceptyczna jeśli o olejki chodzi, wolałam kremy i balsamy. Dlaczego? Bo widziałam jak szybko się wchłaniają i działają. Po pierwszej ciąży nie miałam ani jednego rozstępu. Jedyny minus balsamów był taki, że musiałam smarować nimi brzuch kilka razy dziennie. Rozciągająca się skóra swędziała, a balsamy dawały ulgę. Z olejkiem IOSSI jest zdecydowanie inaczej. Niesamowicie nawilża, szybko się wchłania i co najważniejsze – nawet jeśli zrobię sobie dzień przerwy moja skóra nadal jest odpowiednio nawilżona i elastyczna. Buteleczka posiada praktyczną pompkę, dzięki czemu precyzyjnie odmierzymy potrzebną nam ilość produktu i nie ubrudzimy jej. Na mój brzuch wystarczą trzy naciśnięcia pompki, to naprawdę niewiele. Uwielbiam ten olejek i kocham jego zapach.

Serum rozświetlające. Dzika róża, geranium, cyprys, witamina E+C

Skład:
olej jojoba*, olej z dzikiej róży*, nagietek* i kocanka* w oleju z pestek winogron, olej z zarodków pszenicy, olej z ogórecznika*, olej z wiesiołka*, skwalan, macerat marchwi w oleju słonecznikowym, olej rokitnikowy, witamina E, witamina C, olejki eteryczne (geranium, cyprys, palmaroza, drzewo sandałowe, szałwia lekarska, rumianek)

Mocno nawilżające, mocno odżywiające i o niebiańskim zapachu – tak w skrócie mogę opisać serum. Jest bardzo wygodne w użyciu. Wystarczy dosłownie 2-3 krople wmasować w wilgotną skórę. Nie ważne czy rano czy wieczorem. Ja zdecydowałam, że taką kurację będę fundować sobie wieczorami. Po relaksującej kąpieli i wmasowaniu w brzuch olejku przeciw rozstępom funduję swojej twarzy małe SPA. Co w serum IOSSI podoba mi się najbardziej? Efekt jaki daje. Cera jest promienna, miękka i bardzo delikatna, prawie tak samo jak skóra malutkiego dziecka. Uwielbiam ten efekt.

Aksamitna róża, regenerująco-nawilżający krem z acerolą, różą i algami

Ingredients: Aqua, Rosa Damascena Flower Water*, Acerola Cherry Ferment, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Arundinaria Gigantea Ferment Filtrate, Glycerine*, Salvia Hispanica (chia) Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter*, Squalane, Cetearyl Olivate, Triticum vulgare Germ Oil, Caprylic/capric trygliceryde, Betain, Cetyl alcohol, C13-15 alkane (emolient z trzciny cukrowej), Lanolin, Leuconostoc/Radish Root ferment Filtrate, Sorbitan Olivate, Avena Sativa Kernel Oil, Tocopherol, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Xanthan Gum, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Salvia Officinalis Oil, Copaifera Officinalis Resin, Undaria pinnatifida extract, Lactobacillus, Rosa Damascena Flower Extract, Lavandula Angustifolia Oil, Boswellia Carterii Oil, Dehydroacetic Acid, Geraniol**, Citral**, Citronellol**, Limonene**, Linalool**
*organiczne
**naturalny składnik olejków eterycznych

Od niego zaczynam dzień, pozwalam się dobrze wchłonąć i dopiero po tym robię lekki makijaż. Krem świetnie nawilża cerę. Dzięki aplikacji kremu moja skóra nie wysusza się pod kosmetykami do makijażu. Oczywiście nie mogę zapomnieć o nieziemsko pięknym zapachu.

kosmetki naturalne

Czy warto zainwestować w IOSSI?

WARTO! Bardzo cieszę się, że trafiłam na markę IOSSI i mogłam wypróbować te kosmetyki. Działają świetnie, pachną bosko i bez wątpienia są warte swojej ceny. Wiem, że chętnie sięgnę również po inne produkty marki. Po takiej pierwszej randce ma się ochotę na więcej. Dziś już nie wyobrażam sobie dnia bez IOSSI. Po wielu rozczarowaniach znalazłam to co odpowiada mojej skórze, mnie i mojej córce.

iossi

*

*

*

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

  • Natalia Karczmarczuk

    Zapowiada się ciekawie. Niestety mój synek ma częstomuczulenia więc nie wiem czy damy radę przetestować🙁

  • Nie znałam wcześniej tej marki a wygląda bardzo ciekawie. Fajny skład.

  • Ja coraz bardziej przekonuję się do takich naturalnych kosmetyków :)

  • Aleksandra Załęska

    O nie słyszałam.o tych kosmetykach, ale z tego co piszesz muszą być super😀

  • Maluch w domu

    Nigdy nie słyszałam o tej marce, ale sezam z malinami brzmi ciekawie :)

  • NIe znam, ale po Twojej recenzji przyjrzę się bliżej

  • Katarzyna Mirek

    Uwielbiam naturalne kosmetyki. Tej firmy jeszcze nie miałam okazji poznać, ale myślę że czas to nadrobbić

  • Jestem zdania,że im mniej tym lepiej. Mniej kosmetyków,krótsze składy,mniej chemii.Wszystko też muszę powąchać zanim użyję.Także chyba mnie przekonałaś;)