Mikołajek to kultowa postać, sama nie wiem jakim sposobem nie znałam go wcześniej. Co prawda wiedziałam, że książka o przygodach tego chłopca weszła na listę lektur. Jednak to były czasy kiedy mój osobisty kontakt ze szkołą należał już do przeszłości. Natomiast kontakty moich dzieci do przyszłości. Mikołajek się o mnie upomniał całkiem niedawno, wpadł w moje ręce, a ja przeczytałam go jednym tchem. I to jeszcze zanim zaczęłam czytać go dziewczynom. Przeczytałam także dwa słowa o autorach i sama przed sobą się wstydzę, że Mikołajek mi umknął. Właśnie dlatego zacznę od autorów, żeby i wam przybliżyć ich osoby.

Autorzy – Goscinny, Sempe

Naprawdę mi wstyd, że znałam innych bohaterów, których wykreował Rene Goscinny. I to takich, którzy powstali po Mikołajku. Chyba każdy  doskonale zna Asterixa, Lucky Lucke’a, balladę o Daltonach. Wychowałam się na tych bajkach, filmy z Asterixem widziałam wszystkie. Goscinny był niezwykle utalentowanym twórcą, pisarzem i scearzystą. Zmarł w roku 1977, mając zaledwie 51 lat, ale jego bohaterowie zostali z nami do dziś.

Rysunki do książki o Mikołajku wykonał Jean-Jacques Sempe. Swojego szczęścia próbował w różnych zawodach, ale dopiero rysunek otworzył mu drzwi do kariery. Jego poczucie humoru, zmysł obserwacji i ironiczne podejście do słabości ludzkich od lat zapewniają mu miejsce w czołówce francuskich rysowników. 

Mikołajek

Mikołajek

Można powiedzieć, że Mikołajek narodził się 29 marca 1959 roku na łamach francuskiego dziennika „Sud-Ouest Dimanche”. Od tego czasu bawił czytelników swoimi perypetiami. W najnowszej książce “Mikołajek. Jestem najlepszy!” zostały zebrane najciekawsze historyjki o chłopcu. Muszę przyznać, że jakkolwiek sceptycznie podchodziłam do szkolnej lektury obecnych czasów, tak okazałam się mile zaskoczona. Krótkie historyjki z przygodami chłopca czyta się jednym tchem. Choć są to zupełnie osobne opowiadania, zakończenie jednego aż prosi by czytać dalej. Gdy zaczęłam nie umiałam odłożyć książki. Dobrze, że dziewczynki były na rowerach, a Kala spała jak na noworodka przystało. Książkę przeczytałam od deski do deski i wiem, że nie taka lektura straszna jak ją malują. Przygody chłopca bawią, rozśmieszają, przypominają jak to jest być dzieckiem i obnażają podejście dorosłych to niektórych spraw. Tata chłopca jest wiecznie zmęczony po pracy i nie ma siły, by zwrócić na chłopca uwagę. Mama potrafi zmanipulować tatę jak chce. A Mikołajek jak typowe dziecko szuka uwagi rodziców. 

mikołajek

 

Książkę możecie kupić w księgarni internetowej wydawnictwa ZNAK, znajdziecie ją tutaj. Zbliża się dzień dziecka i to świetna okazja, by poznać nowego bohatera. To także świetna lektura na pierwsze samodzielne czytanki, ponieważ opowiadania mają optymalną długość dla dziecka. Cieszę się, że w końcu poznałam Mikołajka i jego przygody.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta Sobczyk-Ziębińska

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.