Sałatki szczególnie wiosną jedzone są chętniej niż w innych porach roku. Wiadomo dlaczego, po okresie szaro-burej, deszczowej jesieni, i równie szaro-burej i deszczowej zimy nasze organizmy dopominają się o coś dobrego, pożywnego, z dużą ilością witamin. Najprostsze do zrobienia są sałatki.

Sałatka moja ulubiona

Co roku mam tak samo, wraz z przyjściem wiosny łapię gastro na pomidory, ogórki, sałatę, marchewki, jabłka, banany i inne pyszności. Nie inaczej jest w tym roku. Od miesiąca każdy dzień rozpoczynam dwoma szklankami wody i jabłkiem. Z mrożonych jeszcze latem owoców i jogurtu naturalnego robię swój własny jogurt owocowy. Nie jem po 18.00, piję świeżo wyciskane soki i zajadam się sałatkami. A jaka jest moja ulubiona sałatka? Przede wszystkim prosta i szybka w przygotowaniu. Wszystkie składniki dostępne są w każdym, nawet osiedlowym, sklepie. To sałatka, która z powodzeniem może być osobnym posiłkiem, ja bardzo często biorę ją do pracy. Może być też częścią drugiego dania, wystarczy przygotować do niej drobiowe kotlety w dowolnej formie (smażone, na parze, upieczone w piekarniku).

Czego potrzebujemy by powstała sałatka

Lista składników jest krótka, i to niewątpliwy plus i motywator. Podam wam listę składników na sałatkę w ilości, która sprawdzi się na imprezie. Jeśli chcecie robić ją dla 4-osobowej rodziny, podzielcie wszystko przez 2. Do wykonania sałatki potrzebujemy:
– brokuł, 1 szt.
– ogórek szklarniowy, 1 szt.
– pomidory suszone, słoik
– ser feta półtłusty, 1 op.
– makaron lub ravioli (ravioli zdecydowanie wtedy, gdy chcemy aby sałatka była bardziej sycąca)
– sos sałatkowy ziołowo-koperkowy, 1 op. (lub mieszanka koperku i ulubionych ziół robiona samodzielnie)
– pestki dyni, ilość według uznania

Sałatka – wykonanie

Tu zaczyna się banał, taki banał, że śmiech na sali. Brokuły gotujemy al’dente, makaron podobnie. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą. W czasie, gdy powyższe składniki spędzają czas na ogniu kroimy ogórka, pomidory i fetę. Wrzucamy do jednej miski. Dodajemy zimny już makaron, brokuły i sos koperkowo-ziołowy, ale uwaga! Sosu nie przygotowujemy z oliwą, po prostu wsypujemy go do miski z pozostałymi składnikami. Suszone pomidory są w oleju, więc nie ma potrzeby, aby dodawać go jeszcze więcej. Na koniec prażymy pestki dyni i po ostygnięciu (o ile nie zjecie ich wcześniej na ciepło, bo ja uwielbiam) wsypujemy do sałatki. Proste? No proste.

DSC01226 DSC01229 DSC01236 DSC01244

I jak się podoba? Oczy jedzą, co? Ta sałatka to 30 minut w kuchni, specjalnie dla Was to policzyłam. Później można już tylko jeść. Pozostaje mi więc życzyć Wam smacznego!

Jeśli macie swoją ulubioną sałatkę to pochwalcie się przepisem, chętnie wypróbuję.
.
.
.

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
i udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.