Uwielbiam zdjęcia, bo zatrzymują mnóstwo cudownych chwil. Zatrzymują krótkie uśmiechy, mgnienia oka i dzieciństwo. Jej dzieciństwo, a moją (jeszcze) młodość. Dlatego co jakiś czas dzwonię do mojej ulubionej fotografki i błagam “zrobisz nam zdjęcia, zrobisz? Chodźmy na spacer i coś może się uda, cooo?”

Spacer i sesja zdjęciowa

Tym razem wymyśliłam, że zrobimy Rozalce pamiątkowe zdjęcia z okazji urodzin. Co prawda już po urodzinach, ale to nie ważne. Ciągle ma dwa lata, a na spacer zawsze jest fajnie się wybrać. W tym czasie pogoda zdecydowała się jednak być nam przyjazną. Zaczęła rozpieszczać nas wysoką temperaturą i promieniami słońca. Poczułam, że żyję. Większość z was narzeka, że gorąco, a ja czuję się jak ryba w wodzie. Mam siłę i energię, którą ciężko wykrzesać ze mnie poniżej 23 stopni Celsjusza. Mogłabym biegać po tym parku od rana do wieczora, ale okazało się, że tylko ja. Więc część druga zdjęć zrobiona zostanie w bardzo niedalekiej przyszłości. Tymczasem podziwiajcie Park Zielona, jego lokatorów i Rozalkę. Na mnie uwagi nie zwracajcie.

Gdybym tylko sama umiała zrobić takie zdjęcia, ehhh. Ale kiedyś się nauczę, dorobię się względnego aparatu i ogarnę temat. Póki co bardzo się cieszę, że mam Ewę. Dzięki niej mamy z Rozalią pamiątkę na całe życie.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.