Muszę Ci powiedzieć, że mimo kilku rzeczy jakie nie wyszły mi w grudniu to jedna wyszła i to bardzo. Wyobraź sobie, że zgłosiłam się do kampanii RekomedujTo nie mając w domu ekspresu do kawy! Brawo ja, prawda? Tak się zastanawiałam co będzie, jak dostanę się do kampanii. Bo jak powiedzieć czy kawa jest dobra, czy limitowane smaki są hot czy not nie mając w czym zrobić kawy? Jednak na kilka dni przed ogłoszeniem wyników rekrutacji w mojej kuchni stanął ekspres Tchibo. Jak to się stało?

Jak stałam się posiadaczką Tchibo Cafissimo Mini

To w sumie dość ciekawa sytuacja. Od lat tankujemy samochody na pobliskiej stacji. Fakt, że jest ona zawsze po nasze drodze do przedszkola. Stacja Lotos oferuje program lojalnościowy. No i tankowaliśmy, zbieraliśmy te punkty na kartę Navigator. Początkiem grudnia okazało się, że mamy ich dość sporo i jeśli ich nie wykorzystamy to przepadną (przepadają po 18 miesiącach od nabicia). Szymon zasiadł więc przed katalogiem w poszukiwaniu tego, na co możemy nasze punkty wymienić. Już wymienić punkty na siekierę, kiedy jego miłość do mnie wzięła górę i zobaczył ekspres do kawy. Dopłacił 2 grosze i dzień przed Mikołajkami w naszej kuchni stanął śliczny, zgrabny, malutki Tchibo Cafissimo Mini. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy dokładnie dzień później, w Mikołajki, do naszych drzwi zapukał kurier i przyniósł paczkę ambasadora. A w niej – Tchibo Cafissimo Vanilia i Tchibo Cafissimo Karmel. Właśnie tak powinien wyglądać podwójny prezent.

Limitowane smaki Tchibo Cafissimo

Karmel i wanilia – te smaki p0roponuje Tchibo na obecną zimę. Czy przypadły mi do gustu? Szczerze muszę powiedzieć, że wanilia nigdy nie należała do moich ulubionych smaków. Unikałam lodów waniliowych, kremów waniliowych i ciast mających wyraźny jej smak i aromat. No nie jest to mój smak i nic na to nie poradzę. Za to zupełnie odwrotną sytuację mam z karmelem. Mmmmm, jak aromat karmelowej kawy rozszedł się po domu to sama się w nim rozpłynęłam. Po raz pierwszy w życiu wypiłam kawę BEZ cukru! Była przepyszna. Nie sądziłam, że tak może być. Zawsze słodziłam kawę, bez cukru była zbyt gorzka. Tym bardziej miło się zaskoczyłam już po pierwszym łyku karmelowej kawy od Tchibo.

cafissimo

Czy polecam?

Na pewno Tchibo Cafissimo Mini to nie jest ekspres typu kombajn. Jednak na nasze potrzeby sprawdza się doskonale. Nie ma spieniarki, ale to nic, bo i tak nie mogę pić kawy z mlekiem a Szymon takiej nie lubi. Za to mamy szeroki wybór kapsułek. Kawy brazylijskie, etiopskie czy singapurskie – o różnych mocach. Mamy do wyboru arabicę albo mieszankę arabici i robusty (to chyba moja ulubiona). Mamy też kawy smakowe i edycje limitowane. Nawet dla dzieci mamy trakcję, ponieważ Tchibo oferuje kapsułki z herbatą. I z tych kapsułek korzysta Rozalia, sama robi sobie herbatę owocową. A koszt kapsułek wcale nie przeraża, być może dlatego, że pijemy po maksymalnie dwie kawy dziennie. Do tego korzystamy z promocji w sklepie Tchibo, np. 5 opakowań w cenie 4. Warto było wymienić punkty na ten ekspres, kupiłabym go nawet za gotówkę.





Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

 

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.