Po naszej ostatniej wizycie w alpakarni doszłam do wniosku, że skoro robimy sobie takie wycieczki, to zorganizuję dla was serię wpisów o miejscach, które fajnie odwiedzić. Seria nazywać się będzie “Jura na weekend”, na blogu znajdziecie miejsca warte odwiedzenia. I nie będzie to tyko Szlak Orlich Gniazd, choć na nim skupimy się w pierwszej kolejności.  Dziś opowiem wam o tym czy warto odwiedzić zamek w Olsztynie, co tam zobaczycie, ile kosztuje wstęp, ile parking i czy wózek to dobry pomysł w tym miejscu.

Szlak Orlich Gniazd

Tytułem wstępu do naszych wycieczek powiem wam kilka słów o Szlaku Orlich Gniazd. Jest to teren położony między Częstochową a Krakowem. O zabytki jest tu łatwiej niż gdziekolwiek indziej. Na długości 163,9 kilometrów znajdziecie 12 zamków, choć są źródła, która do szlaku zaliczają jeszcze 5 innych zamków. Wytyczenie szlaku zaproponowano w 1927 roku, trzy lata później wytyczono szlak czerwony. W 1948 roku zaprojektowano nowy przebieg szlaku, a w 1950 roku dzięki funduszom pozyskanych z Ministerstwa Komunikacji wyznaczono go. Od tego czasu trasa była wielokrotnie korygowana, wszystko po to, by Szlak Orlich Gniazd był jak najbardziej atrakcyjny dla turystów. Szczegóły znajdziecie na stronie Orle Gniazda.

Zamek w Olsztynie

Pierwsza wzmianka o zamku pochodzi z 1306 roku, wtedy był on znany jeszcze jako zamek Przymiłowice. W latach 1349-59 został, z inicjatywy Kazimierza Wielkiego, rozbudowany dla obrony pogranicza śląska i małopolski. W czasach swojej świetności zamek składał się z 5 części: dwóch przedzamczy oraz zamku dolnego, środkowego i górnego.

Po pd-wsch stronie wzgórza znajdował się wjazd, który prowadził przez most zwodzony oraz bramę, umieszczoną w wieży, połączoną z murami obronnymi. Dalej znajdowało się pierwsze, wydłużone podzamcze z zabudowaniami gospodarczymi. Od zamku dolnego oddzielone ono było murem z bramą. W zamku dolnym stały budynki gospodarcze oraz dom mieszkalny zwany Kamieńcem. Kolejna brama prowadziła do zamku średniego, usytuowanego u podnóża okrągłej wieży. Ta część z zamkiem górnym połączona była mostem zwodzonym nad sofą i bramą w murze przy wieży. Umieszczono tutaj kuchnie i trzy tzw. pokoje królewskie (sypialnia, jadalnia i sala sądowa).
żródło: zamekolsztyn.pl

zamek Olsztyn Zamek Olsztyn

Jeśli o zamek w Olsztynie chodzi to musicie wiedzieć, że zbudowany został z wykorzystaniem skał wapiennych rozciągających się w tym pasie. Oznacza to, że wapienne ostańce i krasowe groty zostały włączone w konstrukcję zamku. Wygląda to fenomenalnie, co widać na powyższym zdjęciu.

Zwiedzanie zamku


Tak wygląda plan zamku, pewnie większości z was sam plan niewiele mówi, dlatego klikając w niego przeniesiecie się na oficjalną stronę zamku w Olsztynie. Ceny biletów nie są wysokie, bo za zwiedzanie zapłacicie 7 zł za osobę dorosłą, 4 złote za dziecko, do lat czterech dzieciaki wchodzą za darmo. Dobra kwota jak na dwie godziny zwiedzania, prawda? Tuż obok zamku znajduje się płatny parking, o ile dobrze pamiętam płaciliśmy 10 zł.

Jeśli chcecie naprawdę fajnie pooglądać ruiny zamku, to zarezerwujcie sobie wspomniane wcześniej dwie godziny. I bądźcie mądrzejsi niż my – weźcie nosidło lub chustę. Ja się zgapiłam i zostawiłam swoją w samochodzie. Natomiast gdybym od razu wpakowała w nią Florkę to zwiedzilibyśmy pozostałości zamku dokładniej. Niby da się poruszać tam wózkiem, ale nie jest to komfortowe dla dziecka.

zamek olsztyn zamek olsztyn zamek olsztyn zamek olsztyn zamek olsztyn zamek olsztyn

 

My do zamku wrócimy lepiej przygotowani, następnym razem wpakuję Flo w chustę i obejdziemy wszystko dookoła. A Szymonowi wręczę plecak z kocykiem i prowiantem na piknik. Takim sposobem mamy rewelacyjnie spędzony dzień.





Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.