fbpx
Menu
zdrowie

Anginka, geranium, pelargonia

anginka

Dostałam od mamy kwiat, to anginka, czyli odmiana dobrze znanej każdemu pelargonii. Jednak anginka jest rośliną, która powinna znaleźć się w każdym domu. A ja kompletnie nie wiem czemu nie wzięłam jej sobie w zeszłym roku.Dopiero teraz, ponieważ dopadł nas jakiś katar. Cóż, pogoda zmieniła się z dnia na dzień, temperatura spadła o 10 stopni i nasze rozgrzane organizmy lekko się zdziwiły. No więc z tym katarem postanowiłam walczyć, a pomaga mi geranium.

Anginka, geranium, anginowiec

Jeszcze 20 lat temu roślinę można było spotkać w wielu miejscach. W szkołach, w urzędach, była ozdobą powszechną. Kojarzy mi się, że widywałam ją dość często. Z czasem o geranium zapomniano, a nasze parapety zaczęły zdobić inne rośliny, często mocno egzotyczne. Jednak teraz, w tych szalonych czasach, warto sobie o niej przypomnieć. Niepozorna roślina, łatwa w uprawie, pięknie pachnąca i mająca właściwości zdrowotne. Czego chcieć więcej?

anginka

Anginka i jej właściwości zdrowotne

Roślina ta zawiera w sobie flawonoidy, które mają działanie przeciwzapalne. Działa także przeciwbólowo, każdy kto widział u mnie geranium mówił “o to ta roślina na ból ucha”. Fakt, zmięty liść można umieścić w uchu i pomaga to na ból. Ponad to anginka pomaga łagodzić obrzęki, pomaga się wyciszyć i uspokoić. Wykazuje działanie nasenne oraz pomaga w obniżeniu ciśnienia tętniczego (wdychanie aromatu liści). Dzięki zawartości witaminy C w jej zielonych częściach wspiera działanie układu immunologicznego, zabija wirusy i bakterie.

W związku z tym anginkę można stosować na wiele dolegliwości. Herbata z jej liści może być stosowana przez osoby, które mają problemy z nadciśnieniem, ze snem, cierpią na stany lękowe. Napar z liści geranium pomaga na zapalenie krtani oraz zwalcza objawy przeziębień. To także naturalny lek na stres. Natomiast osoby cierpiące na reumatyzm mogą wykorzystać anginkę do robienia okładów na bolące miejsca.

anginka

Anginka – przepisy na zdrowie

Z liści anginki można zrobić napar lub lemoniadę. Przepisy są proste, jedynie ilości gotowych napojów różnią się w zależności od naszych dolegliwości. Ja piłam napar z liści na katar i ból gardła. Zatoki oczyściły mi się bardzo szybko, może w trzy dni. Jednak w stosunku do typowej infekcji nie musiałam używać w tym czasie medycznych środków na udrożnienie nosa. Po wypiciu naparu z anginki nos i zatoki oczyszczały się same.

Napar z liści

3 świeże liście anginki zalewamy szklanką gorącej (nie wrzącej) wody. Czas zaparzania to około 10 minut, po tym czasie herbatka jest gotowa do picia. Opcjonalnie można do niej dodać troszkę cynamonu lub kilka goździków. Można pić od 1 (np. ciśnieniowcy) do 3 (zapalenie gardła i krtani) szklanek naparu dziennie.

Lemoniada z anginki

Pół garści liści anginki należy poszatkować i dodać do nich 7 łyżek stołowych miodu. Taką mieszankę odstawiamy na około 2 godziny, po tym czasie zalewamy litrem wody i dodajemy sok z połówki cytryny. Taka lemoniada świetnie sprawdzi się na stany lękowe oraz stres.

Nalewka

To dla wielbicieli nieco ostrzejszego smaku. Cztery łyżki posiekanych liści wraz z łodygami wrzucamy do butelki (słoika) i zalewamy 0,5 litra wódki. Zamykamy, intensywnie potrząsamy i odstawiamy w ciemne miejsce. Po około dwóch tygodniach nalewka jest gotowa. Można dodawać do herbaty po kilka kropel, na rozgrzanie.

anginka na co

Uprawa 

Ze względu na klimat geranium możemy uprawiać tylko w doniczce. Roślina ta potrzebuje miejsca słonecznego, jasnego. Należy pamiętać o regularnym podlewaniu: oszczędnie zimą, wiosną i latem zaś obficie. Zimą anginka nie powinna być wystawiona na zbyt wysokie temperatury, dlatego lepiej nie stawiać jej na parapecie nad grzejnikiem. Idealna temperatura zimą to 10-15 stopni. Rozmnażanie anginki również nie sprawi problemu, wystarczy odszczepkę włożyć do wody. Po kilku dniach roślinka powinna wypuścić korzenie. Wtedy można wsadzić ją do ziemi. Geranium lubi ziemię uniwersalną, którą można pomieszać z piaskiem lub grubszym żwirkiem.

About Author

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama trzech cudownych córek - Rozalki,Florki i Kaliny, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.

Facebook