Pielęgnacja ciała w ciąży, choć wydaje się rzeczą zupełnie naturalną, to jednak nie każda z dziewczyn wie jak to robić dobrze. Co robić, by spróbować ograniczyć rozstępy (nie zawsze da się z nimi wygrać). Czy używać specjalnych kosmetyków, tych dedykowanych ciężarnym? Jak wybrać odpowiedni balsam? Opowiem wam o tym jak ja dbam o swoje ciało w tym okresie. Jakby nie patrzeć to już trzeci raz, trochę tych kosmetyków przerobiłam i znalazłam swoje idealne metody. Być może i wam będą odpowiadać.

Ciało w ciąży jest bardziej wymagające niż wcześniej. Nawet jeśli ciążowy brzuszek długo nie jest widoczny to wewnątrz zachodzą olbrzymie zmiany. U wielu dziewczyn nie widać niż nawet do 6-7 miesiąca. U mnie w obecnej ciąży brzuch zaczął być widoczny dla świata dopiero po przekroczeniu półmetka. Jednak doświadczenia z dwóch poprzednich, kazały mi wziąć się do roboty od początku. Dodam, że zanim pierwszy raz zostałam mamą to z regularnością w stosowaniu kosmetyków pielęgnacyjnych było u mnie różnie. Ciąże wyrobiły we mnie pewne nawyki.

Pielęgnacja ciała w ciąży – mycie

To czym się myjemy nie jest bez znaczenia. Kosmetyki mogą podrażniać i wysuszać naszą skórę, powodować, że balsamy będą się gorzej wchłaniać i ich stosowanie będzie nieefektywne. Dlatego skórę należy odpowiednio przygotować. Już od dłuższego czasu do kąpieli używam zamiennie dwóch mydeł – czarnego i białego. Każde z nich w składzie ma starannie dobrane składniki, które świetnie działają na moją skórę. Cena jednego słoika jest bardzo przystępna – to około 18-20 zł. Mydła mają przy tym dużą wydajność i starczają na długo.

pielęgnacja ciała w ciąży

Dodatkowo dwa razy w tygodniu używam peelingu lub kamienia peeelingującego. Peeling wybieram wtedy, gdy mam mniej czasu i chcę wziąć szybką kąpiel. Natomiast kamienia, gdy robię sobie domowe SPA i spędzam w łazience więcej czasu. Kamień to moje odkrycie wakacji. Uwielbiam go. Można go stosować do całego ciała, choć lepiej zdecydować się na dwa osobne. Mały do twarzy i dłuży do reszty ciała. Po takiej kąpieli wychodzę z wanny w pełni zrelaksowana i przechodzę do kolejnego etapu pielęgnacji.

Pielęgnacja ciała w ciąży – nawilżanie

Kiedy już odpowiednio przygotujemy ciało możemy przejść do kolejnego etapu jakim jest nawilżanie. Robimy to, aby uniknąć swędzenia i pękania skóry. Na rozstępy niestety nie mamy gwarancji, ale elastyczna skóra jest na nie mniej poddatna. Przerobiłam już mnóstwo balsamów. Sprawdziły się: Ziaja Kozie Mleko, Palmer’s Cocca Butter, Eveline Extra Soft (widoczny na zdjęciach), a od niedawna sprawdzam mus do ciała mleko i truskawki.

pielęgnacja ciała

Pielęgnacja ciała stała się dla mnie codzienną rutyną. 7 lat temu pamiętałam tylko o tym, by smarować swędzący brzuch. Dziś balsam nakładam na całe ciało, stało się to dla mnie czymś naturalnym. Balsam od Eveline Cosmetics uwielbiam, jest delikatny i świetnie się wchłania. Nie pozostawia na ciele tłustej warstwy. Zresztą ja lubię kosmetyki tej marki, używam wielu z nich. Natomiast mus do ciała znalazłam pod choinką i muszę przyznać, że ktokolwiek ko kupił to trafił w dziesiątkę. Ma bardzo delikatną konsystencję, niewielka ilość wystarczy do wmasowania w całe ciało. Wchłania się w momencie i prześlicznie pachnie. Dzięki tym balsamom nie mam problemu ze swędzącą skórą, mimo iż w ostatnim miesiącu mój brzuch zaczął być mocno widoczny.

Nie zapominamy o twarzy

W czasie ciąży na twarzy mogą pojawić się przebarwienia czy pękające naczynka. Stan cery się zmienia. Mówi się nawet, że ciąża odbiera lub daje urodę. Wszystko to sprawa hormonów, ale myślę, że dobrze odżywiona cera odwdzięczy się nam pięknym wyglądem. Twarz myję czarnym mydłem, tym samym, które widzieliście na początku. Dwa razy w tygodniu używam kamienia peelingującego. Następnie maseczka – robię ją zazwyczaj raz w tygodniu, chyba, że mam ochotę na dłuższą chwilę dla siebie. I tu nie mam jeszcze ulubionej, zazwyczaj wybieram w drogerii kilka i sprawdzam czy mi odpowiadają. Większość jednak odpowiada, więc mogę szaleć i nakładać różne. Po wszystkim używam płynu micelarnego ze śluzem ślimaka od Eveline Cosmetics. Na noc krem muti nawilżający (oczywiście od Eveline), a na dzień aktywnie matujący.

Dzięki tym kosmetykom czuję się dobrze zadbana. Po wypróbowaniu wielu różnych balsamów, kremów i innych kosmetyków pielęgnacyjnych – trafiłam na te, które odpowiadają mojej skórze. Dlatego jeśli planujecie ciąże lub już w niej jesteście to śmiało sprawdzajcie różne produkty. Wiem, że opinie są ważne, ułatwiają podjęcie decyzji o zakupie. Ale jeśli waszemu rodzajowi skóry nie odpowiada – to szukajcie czegoś innego. Ja nie mogę stosować balsamów Avon, Oriflame czy Yves Rocher, choć wiem, że wielu osobom odpowiadają. Za to znalazłam marki, z którymi się zaprzyjaźniłam i dzięki nim pielęgnacja ciała stała się przyjemnością.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

 

Written by Marta Sobczyk-Ziębińska

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.