RWF to skrót oznaczający foteliki samochodowe montowane tyłem do kierunku jazdy. Coraz większa ilość rodziców zainteresowana jest tematem przewożenia dzieci w ten sposób. Mnie i koleżanki z KochamZapinam bardzo to cieszy. Jednak jest kilka mitów jakie urosły wokół fotelików RWF. Dziś mam plan rozprawić się z nimi wszystkimi. To co, zaczynamy?

Mity o RWF

Mit 1 – DZIECKO NIC NIE WIDZI

A psikus! Bo widzi i to nawet więcej. Kiedy dziecko usadzone jest przodem do kierunku jazdy widzi przed sobą co? Fotel pasażera i kawałek bocznej szyby, jednak żeby podziwiać świat musi wychylić głowę z fotelika. Nie jest to dobry pomysł, bo osłony boczne są po to, by chronić, a nie po to by się zza nich wychylać. Natomiast maluch w fotelu RWF wręcz przeciwnie, widzi całą tylną szybę, kierując wzrok w prawo czy lewo widzi krajobraz, który nie “ucieka”. Tyłem widzi więcej i może z tych widoków lepiej skorzystać.

20160804_124926

20160804_125006

Mit 2 – NIE MAM KONTROLI NAD DZIECKIEM, NIE WIDZĘ DZIECKA

Serio?A w foteliku przodem masz kontrolę? Nie masz, bo czy chcesz czy nie, aby odwrócić się do dziecka MUSISZ zjechać na pobocze. Nie da się jednocześnie prowadzić samochodu i odwracać się do dziecka. No ok, da się, ale jest to wielce ryzykowane i bezmyślne. Również ciężko o kontakt wzrokowy z dzieckiem, które siedzi przodem. Jeśli chcielibyśmy go mieć musimy zamontować drugie lusterko wsteczne, inaczej się nie da. W fotelikach RWF jest opcja dokupienia lusterka na zagłówek tylnej kanapy. Dzięki temu w naszym lusterku wstecznym odbija się obraz z dziecięcego lusterka i widzimy całe dziecko.

DSC03263

Mit 3- MOJE DZIECKO NIE LUBI JEŹDZIĆ TYŁEM

To mit, a jednocześnie najczęstszy argument do przesadzenia dziecka przodem. W pewnym momencie KAŻDE dziecko zaczyna źle znosić podróże w foteliku z grupy 0-13 kg. I nie jest to wcale związane z tym, że – patrz punkt wyżej – nic nie widzi. Jest to raczej związane z faktem, iż dziecko rośnie i staje się bardziej ruchliwe, bardziej ciekawskie. Często zna już pozycję siedzącą, potrafi pełzać czy raczkować, a tu siedzi w małej łupince ściśnięte. Samo unieruchomienie w foteliku jest dla niego męczarnią, kiedy dookoła tyle ciekawych rzeczy. I tu rodzice zamieniają fotelik na kolejny, montowany przodem i okazuje się, że nagle dziecko przestaje marudzić. No przestaje, bo po prostu ma więcej miejsca. To samo dzieje się, gdy kolejnym fotelem będzie RWF – dziecko także będzie znosić podróże spokojnie. To wszystko jedynie za sprawą komfortowych warunków jakie daje większy fotelik.

rwf

Mit 4 – CIEKAWE GDZIE BĘDZIE NOGI TRZYMAĆ

Na głowie. Foteliki RWF mają odpowiednią ilość miejsca na nogi dziecka. Maluch ma tu pełną dowolność. Może trzymać nogi na oparciu fotela, może siedzieć po turecku, może nimi tworzyć takie kombinacje w jakich mu wygodnie. I na pewno w ogólnym rozrachunku większy problem jest z nogami w fotelikach FWF, gdzie smętnie zwisają bez podparcia, chyba, że maluchowi uda się usiąść po turecku.

rwf rwf rwf

 

Mit 5 – FOTELIKI RWF SĄ DROGIE

Ok, może to nie jest tak do końca mit. Jednak jeśli dobrze spojrzeć to wcale nie są aż tak drogie. Gdybym była mądrzejsza 3 lata temu to na chrzciny Ru zażyczyłabym sobie tylko i wyłącznie pieniądze. Po 100 zł od każdego i już na fotelik uzbierane. Bo wiadomo, że stówę to każdy na prezent wyda, a Wy doskonale wiecie jak wygląda czasem sprawa z jakością podarków. Z drugiej strony wielu rodziców pali, wydają więc każdego dnia po 15 zł na paczkę papierosów wydają i narzekają, że RWF drogie jak szlag. Matematyka poziom podstawowy mówi mi, że 15 zł razy 30 dni to daję 450 zł. 450 zł razy trzy miesiące daje 1350 zł. No idealna kwota na fotelik, prawda? Wyjdzie na zdrowie i rodzicom i dziecku, tylko trzeba chcieć.

Prawda o RWF

Prawda jest taka, że foteliki RWF są w każdym calu lepsze od tych montowanych przodem. Wszystkie powyższe punkty to tylko wyssane z palca argumenty osób, które myślą, że im szybciej przesadzą dziecko przodem tym będą fajniejsze. To argumenty osób, które często nad bezpieczeństwo stawiają kolor tapicerki fotelika. Argumenty tych, którzy jeżdżą furą za kupę kasy, a foteli kupują w Tesco/Biedronce czy innym markecie/dyskoncie. To argumenty osób, które lekcje fizyki spędzały w pobliskim parku. Wreszcie tych, którzy są najmądrzejsi i uważają, że to oni mają rację, a nawet jak nie mają to i tak nie przyznają się do tego. A ja się przyznam! Przyznałam się kiedyś, że sama przewoziłam córkę źle, bo pozwoliłam na to, by dziadkowie kupili fotelik (i musiał być fioletowy…). Za to teraz jestem już mądrzejsza. A jeśli wy nie chcecie popełnić moich błędów to wpadnijcie do Asi, która przygotowała dla was kompendium wiedzy o fotelikach. To jest lektura obowiązkowa dla każdego.

A jeśli nadal będziecie mieć wątpliwości do wyboru, to polecam wypełnić Formularz Doboru Fotelika. Eksperci wspierający akcję KochamZapinam pomogą wam w dokonaniu odpowiedniego wyboru.

Natomiast jeżeli nadal uważasz, że dla twojego dziecka lepszy będzie fotelik przodem to przy jego zakupie zwróć uwagę na kilka elementarnych zasad:
– Czy fotelik pasuje do twojego samochodu, czy dobrze i sztywno siedzi na swoim miejscu.
– Czy fotelik spełnia wymagane normy bezpieczeństwa, czyli czy posiada homologację RC44/04.
– Czy fotelik przeszedł niezależne testy i jakie noty otrzymał – UWAGA! Czytajcie uważnie za co są gwiazdki, ponieważ zdarza się, że punktacja jest zawyżana dzięki temu, że tapicerka jest łatwa w praniu.
– Czy pasy własne fotelika naciągnięte są właściwie, pasy te nie mają napinacza, dlatego należy zaciągnąć je jak najmocniej tak, by trzymały dziecko.
– Czy jest odpowiednio dobrany do wzrostu i wagi dziecka.
– Nie kupuj przez internet, tylko kupując w dobrym sklepie otrzymasz pewny produkt i profesjonalny montaż.

Jeśli poszukujecie, jeśli macie pytania i wątpliwości zapraszam Was na stronę naszej akcji – KochamZapinam. Zrobimy wszystko, by udzielić Wam odpowiedzi na nurtujące pytania.

kz_11

.

.

.

.

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
i udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

 

 

Written by Marta S.

  • Moje dzieciaki zawsze jechały przodem w kierunku jazdy, jakoś nie brałam pod uwagę innej możliwości, pewnie dlatego, że tak było mi wygodnie i przyzwyczaiłam się. Podejrzewam, że gdyby siedziały tyłem, też bym wszystko ogarnęła. :)

    • Na pewno byś ogarnęła, i nie jesteś jedyna, która nie brała pod uwagę wożenia tyłem, ja kiedyś też tego nie kumałam, ale jak się wczytałam i zastanowiłam to mnie olśniło ^^

  • Byłam na wykładzie jakiegoś speca od fotelików, który o tym właśnie mówił, że podobno super i dużo lepsze, ale u nas już i tak za późno na to, bo mój syn już za duży na tego typu fotelik.

    • Będziesz wiedziała na przyszłość

      • To się jeszcze okaże, ale kto wie… :)

    • szczypiorki.pl

      Pamiętam jak podczas wykładu fotelikowego na Mikołajkach w Krk wspominałaś właśnie, ze dopiero co kupiliście synowi nowy fotelik 😉

  • Hanka ma 2 lata i cały czas jeździmy tyłem. Zawsze śmieję się z tych głupich argumentów, bo dziecko nie widzi, bo coś tam itd. Czy to są prawdziwe argumenty przemawiające za tym, żeby narażać bezpieczeństwo dziecka? To czysta fizyka. Gwałtowne hamowanie nie będzie aż tak groźne dla dziecka, jeśli jedzie tyłem.
    Co do kasy, fakt musieliśmy trochę wydać, ale nie przeliczam bezpieczeństwa dziecka na pieniądze. Poza tym nasz fotelik będzie nam służył jeszcze przez kolejne 2 lata, więc kwota nie wychodzi duża po przeliczeniu. Inni stawiają na tańsze, ale w ciągu 4 lat muszą kupić 2, bo dziecko wyrasta. Wychodzi na to samo 😉

  • I tak się raczej do tego nie przekonam 😛

    • szczypiorki.pl

      Szkoda :(

  • Agnieszka Rostowska

    Niestety na samym początku źle wozilam córkę, przesadziłam ja do fotelika montowanego przodem do kierunku jazdy, całe szczęście “nawróciłam” się kilka miesięcy przed jej 2 urodzinami i zmienilismy fotelik na rwf , nie bylo żadnych problemów ze zmianą:) druga córka ma 3 miesiące i na chrzciny zamiast prezentów poprosilismy o pieniądze bo zbieramy na fotelik:)

    • szczypiorki.pl

      U nas podobnie, córeczka miała 2 lata kiedy wróciła do podróżowania tyłem :)

  • Pingback: Samotna podróż z dzieckiem - jak to zrobić? | Dzieciorka()

  • Marysia Majkowska

    Kupiłam joie wczoraj i zastanawia mnie jak montujecie fotelik tyłem bez becika ?