Chociaż trudno to odczuć, to astronomiczna jesień jest z nami już od dwóch tygodni, a kalendarzowa rozpocznie się za chwilę. Mimo pięknej pogody, słońca i bezchmurnego nieba (podobno jeszcze tylko przez moment) trudno zapomnieć, że czerwono-brązowa pora roku jest wśród nas. Mgły, rosa na samochodach i chłodne poranne powietrze przeplata się z upalnym, gorącym popołudniem. W taką pogodę bardzo łatwo złapać katar. Co też uczyniłam osobiście i wcale nie z radością. Zwiodło mnie słońce, ale wracam już do siebie i wyciągam z pamięci sposoby na to, by jesień minęła bez przeziębień.

Jak uniknąć przeziębień?

To pytanie zadają sobie wszystkie mamy, kiedy ich dzieci po pierwszych dniach w przedszkolu i szkole wracają z glutem do pasa. Ale przeziębień da się uniknąć lub chociaż zminimalizować ryzyko ich złapania. Trzeba tylko pilnować się kilku zasad i mieć szczęście.

Zasada 1. Ubieraj dziecko stosownie do pogody
Ubieranie na cebulkę – start. Jeśli wychodząc z domu termometr pokazuje 13°C, to warto wciąż maluchowi cienki sweterek, który później zdejmie. Jeśli wiesz, że dzieci wychodzą w przedszkolu na podwórko warto wziąć krótkie spodenki i poprosić wychowawcę o to, by dziecko przebrało się wychodząc. Jeśli mała dama wybiera sukienkę, a temperatura jest taka sobie, może ubrać cienkie rajstopy, których również pozbędzie się w ciągu dnia. Tym sposobem unikniemy przegrzania dziecka. Najłatwiej o przeziębienie jeśli spocony maluch zostanie owiany chłodnym wiatrem.

Zasada 2. Rób wartościowe posiłki
W sezonie letnio-jesiennym mamy dostęp do świeżych warzyw i owoców, żal nie skorzystać z takiego dobrodziejstwa. Dietę malucha w tym okresie może oprzeć na tych produktach. Jabłka, gruszki, śliwki – wystarczy chwila i mamy smaczny i zdrowy deser czy drugie śniadanie. Z warzyw można przygotować pyszną zupę, placki wszelkiej maści czy surówkę. Dla opornych proponuję warzywne ciasta i babeczki – są pyszne.

Zasada 3. Pijcie wodę i świeże soki
Patrz punk wyżej. Jak nigdy mamy teraz okazję do robienia soków z warzyw i owoców naturalnie występujących w naszej strefie klimatycznej. Soki te dostarczają mnóstwa witamin i składników odżywczych, a do tego dzieci je lubią. W soku przemycicie każde warzywo, którego normalnie wasz maluch nie tknie nawet patykiem.

Zasada 4. Wykorzystuj pogodę do maksimum
Spędzajcie na świeżym powietrzu jak najwięcej czasu oraz porządnie wietrzcie mieszkania. Zwłaszcza przed snem, w takim wywietrzonym pokoju śpi się rewelacyjnie. Warto również wietrzyć pościel, jest bardzo przyjemna po całym dniu na zewnątrz. Jeśli mieszkasz blisko parku zabierz dzieci na spacer, zbierajcie kasztany i żołędzie, w deszczowe dni będziecie mieć materiał do zabawy. Korzystajcie ile się da, spacer, rower, plac zabaw – co tylko wam przyjdzie do głowy, byle na zewnątrz. Przebywanie na świeżym powietrzu to plusy dla całej rodziny.

Zasada 5.  Trochę brudu nikomu nie zaszkodziło
Nie trzymaj dziecka pod kloszem i w sterylnym pomieszczeniu. Pozwól mu być dzieckiem i porządnie się ubrudzić. Radość z zabawy jest wprost proporcjonalna do stopnia zabrudzenia rąk, nóg i ubrania. Dzieci mające kontakt z różnymi zarazkami są z reguły bardziej odporne niż te, które na placu zabaw są co 5 minut wycierane mokrą chusteczką. Jeśli teren na to pozwala – pozwól pobiegać boso. To przy okazji dobre dla rozwoju stóp.

Co poza tym?

Poza tym jeśli przez cały rok byłaś przewidująca masz w domu takie specyfiki jak syrop z sosny, sok z malin, miód z pobliskiej pasieki, cytrynki w rumie (to dla was, nie dla dzieci) i zapas cebuli na syrop. Dzięki temu przetrwanie przeziębienia jest prostsze. Domowe sposoby można stosować w każdej chwili, bez konsultacji z lekarzem. Jednak pamiętajcie, że jeśli zanosi się na coś poważniejszego niż katar to lepiej pójść do lekarza niż ryzykować zdrowiem własnych dzieci.

Pamiętajcie również o tym, że odporność dziecka buduje się w zasadzie od czasu ciąży. To jak się odżywiamy, jaki styl życia prowadzimy ma wpływ na maluchy. Po porodzie dziecko posiada jeszcze odporność z czasu ciąży, jednak ten okres warto wykorzystać, by już budować odporność na przyszłość. Czy wasze działania przyniosą efekty przekonacie się na pewno w pierwszym roku w przedszkolu. Odporność dziecka jest tam wystawiona na ciężką próbę. Kumulacja dużej ilości dzieci na małej powierzchni, często niezbyt dobrzej wietrzonej, o zbyt wysokiej temperaturze to świetne środowisko dla bakterii i wirusów. Zwracajcie uwagę, czy wasze przedszkolaki spędzają odpowiednią ilość czasu na dworze i czy w tym czasie sale przedszkolne są porządnie wietrzone. To bardzo ważne dla odporności. Nie zapomnijcie też o podawaniu dzieciom witaminy D. Wielu rodziców zapomina o jej suplementacji, kiedy dziecko ma już kilka lat. O ile w okresie od kwietnia/maja do końca sierpnia suplementację witaminy D można przerwać, gdyż ilość słońca jaką mamy w tym okresie jest wystarczająca, o tyle od września warto ponownie podawać ją dziecku. Witamina ta również wspomaga odporność.

A poza tym, pozwólcie się dzieciom bawić na zewnątrz w każdą pogodę!

odporność

.

.

.

************************************************************************************************************
Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad
i udostępnisz go dalej.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.