Park miniatur znajdujący się w Inwałdzie to czwarte  odwiedzone przeze mnie miejsce tego typu. Odwiedziłam już park miniatur w Ochabach, Polskę w miniaturze w Bałtowie i park miniatur w Ogrodzieńcu. Natomiast średniowiecznych warowni odwiedziłam wiele, jednak warownia w Inwałdzie przygotowana jest specjalnie i tak naprawdę jest budowlą współczesną. Jednak zagospodarowanie terenu dookoła jest bardzo ciekawe. W tym wpisie przybliżę zarówno Park Miniatur jak i Warownię. Zdjęcia jakie zobaczycie w tekście tym razem nie pochodzą tylko z mojej komórki. Część z nich wykonała Ewa, znajdziecie ją na facebooku oraz na jej własnej stronie.

Garść informacji

Park Miniatur znajduje się około 90 km od naszego miejsca zamieszkania. Planowałam odwiedzić go od kilku miesięcy, ale zawsze coś stało na przeszkodzie, najczęściej wysoki sezon w pracy męża. Dlatego zaproponowałam wspólną wycieczkę Ewie. Taki babski wypad, my i nasze trzy dziewczyny. O 8.00 rano wyruszyłyśmy z Będzina, na miejsce dotarłyśmy przed godziną 10.00. Zapowiadali upalny dzień i taki też był. Inwałd to niewielka miejscowość położona między Wadowicami a Andrychowem, wpisując w nawigacji “park miniatur Inwałd” traficie bez problemu. Najlepiej zaparkować na górnym parkingu, który znajduje się między parkiem a warownią. 

park miniatur

Park Miniatur

W otoczeniu pięknych roślin, stworzonych idealnie ogrodów znajdziecie budowle wykonane w skali 1:25. W większości. Kompleks watykański, czyli bazylika i Plac świętego Piotra wykonane są w skali 1:15. A kompleks wenecki, który obejmuje Plac św. Marka, bazylikę św. Marka i dzwonnicę wykonano w skali 1:10. Bardzo ciekawe było zobaczyć te miejsca w miniaturze. Kiedy miałam możliwość podziwiać je na żywo wydawały mi się ogromne, ale i ja byłam wtedy mniejsza. Zastanawiam się jakie wrażenie zrobiłyby na mnie teraz.

park miniatur

W parku miniatur można podziwiać budowle z całego świata. Mamy tu Waszyngton, Nowy Jork, Paryż, Londyn, Moskwę. Znajdziemy też port, w którym zacumowane są ważniejsze historycznie statki. Odwiedzimy Azję, Amerykę Południową, Afrykę – odwiedzimy cały świat. A z drugiej strony możemy zwiedzić Polskę. Po raz kolejny znalazłyśmy będziński zamek. Chyba jest to dość ciekawa budowla, skoro pojawia się w parkach miniatur.

Bardzo podobała mi się makieta podhalańskiej wsi, budynki znane mi z Zakopanego, a miniatura Giewontu pozwoliła mi na krótką rozmowę z córką o ostatnich wydarzeniach. Rozalia jest ciekawska i zadaje dużo pytań, więc to była świetna okazja.

park miniatur park miniatur

Duży lunapark

Na terenie parku miniatur znajduje się też wesołe miasteczko. Tu można skorzystać z takich atrakcji jak: łódź piracka, koło młyńskie, karuzela Dumbo, autka, kino 5D, małpi gaj czy plac zabaw. Po tym jak zwiedzimy cały świat można puścić dzieciaki i pozwolić na beztroską zabawę. Warto czytać zasady użytkowania tych atrakcji, ponieważ wszędzie podano od jakiego wieku dzieci mogą korzystać same, a od jakiego z opiekunem. Natomiast z Rwącej rzeki możecie skorzystać za dodatkową opłatą – 12 zł za osobę.

Średniowieczna warownia

Wybudowana na potrzeby parku warownia wygląda jakby stała na wzgórzu od lat. Na jej dziedziniec prowadzi żwirowa ścieżka – okropnie niewygodna dla wózków. Jeśli nie musicie zabierać wózka to lepiej go nie bierzcie. Na dziedzińcu zlokalizowana jest restauracja, toalety, sala tortur (do której bałam się wejść z Florką). Na piętrze znajdziemy salę, w której co godzinę odbywa się pokaz multimedialny. Za pomocą światła i dźwięku opowiedziana zostaje legenda o inwałdzkiej warowni. Legenda oczywiście została stworzona na potrzeby turystyczne. Znajdziemy tu także komnatę damy. Swoją drogą ciekawe musiałoby być spędzenie w niej nocy.

warownia inwałd park miniatur

U stóp warowni znajdziemy tematyczne chaty. Poznajemy tu średniowieczną codzienność. W chacie kowala wykonamy serduszko, w chacie powroźnika – własny sznurek, u garncarza polepimy w glinie, a u tkaczki będziemy tkać. Możemy także zagrać w średniowieczne gry. O każdej pełnej godzinie czeka nas spotkanie ze smokiem. Smok zieje ogniem i śpiewa piosenkę. To świetna atrakcja dla dzieciaków. Na terenie jaki zajmuje warownia znajdziecie także park ruchomych smoków, plac zabaw i karuzelę Beczułki. Możecie postrzelać z łuku i podglądać wypasające się obok owce.

 

Wspaniały dzień

Muszę przyznać, że upalna pogoda była męcząca. Z nieba lał się żar, a z nas pot. Ale mimo to wizyta w Parku Miniatur i Warowni była bardzo udana. Chętnie powtórzyłabym ten wypad w nieco łaskawszą pogodę, tak by pot nie lał się po plecach.

W zasadzie to w Inwałdzie można spędzić cały weekend. Tuż obok siebie znajduje się Park Miniatur, Warownia, Dinolandia, Ogród Jana Pawła II i Kucyk Mini-zoo. Nocleg można spędzić w wiosce mongolskiej lub hotelu Łysoń. Ja wybrałabym jurtę, bardzo ciekawa jestem jak wygląda noc w takim namiocie.

Jak widać mamy po co wrócić do Inwałdu.

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

 

 

 

 

Written by Marta Sobczyk-Ziębińska

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.