Różne książki dla dzieci pokazuję Ci na blogu. Ale nie mogę ukryć tego, że do tej pory były to głównie książki dla dzieci w wieku przedszkolnym. W końcu jaki czytelnik w domu, takie wyposażenie biblioteczki. Ale teraz, kiedy mam na stanie jeszcze maluszka na nowo odkrywam rewelacyjne książeczki dla tych najmłodszych. Dziś przedstawię Ci hity z naszej biblioteczki.

Dla ułatwienia podzieliłam książki na kategorie. Znajdziesz tu książeczki kontrastowe, dotykanki, pierwsze książeczki edukacyjne, miękkie książeczki, pierwsze książeczki z krótkimi opowiadaniami. Wszystko co zobaczysz poniżej nadaje się dla każdego malucha. Uważam nawet, że jeśli masz w planach odwiedzić koleżankę, która świeżo została mamą i nie wiesz co kupić, to jedna z takich książeczek będzie na pewno świetnym prezentem. W końcu ile grzechotek można mieć w domu?

Książeczki kontrastowe

Kompletnie nie miałam ich kiedy Rozalka była mała. Nie wiem czy to kwestia niewiedzy i poruszania się po matczynym świecie po omacku. Czy może moja ignorancja dla tematu czytelnictwa wśród niemowląt? Mniejsza o to. Kiedy urodziła się Florka zaopatrzyłam się w kontrastowe książki, kupowałam je niemal z fanatyzmem. Mamy takie czarno-białe i te, w których pojawiają się kolory. Wszystkie te książeczki łączy prostota obrazków. Młodsze dziecko tylko się przygląda, nieco starsze zaczyna zwracać uwagę na element koloru, jeszcze starsze szuka podobnych obrazków w różnych książeczkach.

Dotykanki

Nasz hit! Florka je uwielbia. Mamy co prawda tylko 3 książeczki tego typu, ale jeśli w Tk Maxx znajdę kolejną to na pewno nie pozostawię jej samotnej na sklepowej półce. Na obecną chwilę Florce najbardziej podoba się ta z Groovicorn’em. Ale lubi też tą dużą książkę, która jest z nami od jakichś 4 lat, to ta z koszyczkiem. Florka potrafi siedzieć nad tymi książeczkami długo jak na roczne dziecko. Przekłada strony, każdą z nich dokładnie studiuje paluszkami, czasami próbuje buzią, a do milszych materiałów się przytula. To naprawdę rewelacyjna zabawa. I powiem Ci, że jeśli o dotykanki chodzi to prawie wszystkie książki mam w języku angielskim. Ale nie przeszkadza mi to. Ważne, że mała ma świetną zabawę.

Miękkie książeczki

To coś dla tych najmłodszych, ale nie tylko. Miękkie książeczki mogę podzielić na dwie grupy – te do kąpieli i te materiałowe. Jedne i drugie nadają się jako zabawki podróżne. Mogą być takie rozwijające wzrok, jak książeczka od Parenti. Mogą być szeleszczące i piszczące, a mogą być idealne do wanny i gryzienia. Te książeczki towarzyszą nam bardzo często. Zawsze staram się mieć jedną w torebce, bo nigdy nie wiem kiedy się przyda.

Książeczki edukacyjne

Ok, wiem, wszystkie te książki są w jakimś stopniu edukacyjne. Ale tworząc tą podgrupę miałam na myśli książeczki, które ułatwią naszym dzieciakom nauczenie się takich rzeczy jak kolory, przeciwieństwa, nazwy zwierząt czy przedmiotów. Ta obracanka pokazująca przeciwieństwa jest rewelacyjna! A do naszych hitów dołączyła książeczka ucząca kolorów z ruchomymi elementami. Jest podwójnie wspaniała, bo ćwiczy motorykę małą niemowlaka i jednocześnie uczy kolorów. No i kolejna zdobycz z TkMaxx, czyli książeczka “Guess what?”. Jest kilka książek w tej serii, są kolory, zwierzaki, pojazdy. Niemowlaka można uczyć, a i starszakowi przyda się podczas nauki angielskiego.

Jak widzisz wybór jest ogromny. Pokazałam Ci tylko kilka propozycji, moim zdaniem godnych uwagi. Wiem, że to kropla w morzu, bo praktycznie każde wydawnictwo ma w ofercie książeczki dla najmłodszych, ale być może będzie Ci łatwiej wybrać coś co na pewno jest sprawdzone.

 





Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.