Temat dziecięcego snu chodził mi po głowie już od dawna. W związku z tym postanowiłam się z nim zmierzyć. Zebrałam doświadczenia. Zarówno swoje, jak i moich obserwatorek, ale także znajomych mi mam. Bogata w taką wiedzę postanowiłam, że przybliżę Ci nieco sen malucha. Opowiem o tym ile powinno spać dziecko, czy jest coś co może niepokoić, jak zmienia się sen w pierwszym roku życia dziecka. Ponadto zdradę sposoby, które pomogły wielu mamom nauczyć dziecko, że noc jest od spania.


Sen dziecka w pierwszym roku życia

Pierwszy rok życia dziecka jest przełomowy dla każdego rodzica. Dzieje się tak ponieważ maluch z zupełnie nieświadomego i nieskoordynowanego robaczka zmienia się w rezolutnego roczniaka. Na przestrzeni 12 miesięcy zdobywa tyle nowych umiejętności, że wspominając ten czas u swoich dzieci, jestem w szoku. W ciągu roku zmienia się również sen dziecka. Zmniejsza ilość godzin jakie przesypia w ciągu doby, ustala się rytm snu, regularność drzemek, zdarzają się także okresy regresu snu. Zacznijmy więc od początku

Sen noworodka i niemowlaka

Noworodek potrzebuje sporo snu. W pierwszym miesiącu życia dziecko przesypia średnio 16-18 godzin na dobę. Część tych godzin przypada na porę nocną, część na dzień i tu dzieli się na drzemki. W pierwszym miesiącu dziecko nie odróżnia jeszcze dnia od nocy, jednak możemy je tego nauczyć. Nie jest to w żadnym razie trudne, wystarczy trochę poobserwować malucha, znaleźć punkty odniesienia i wiedzieć kiedy reagować na wydawane dźwięki.

sen dziecka

Oczywiście nie powiem Ci, że jest jeden pewny i niezawodny sposób na to, żeby spać całą noc. Wiele mam nie doświadczyło tego przez kilka lat, ale trzeba próbować.

Jak widzisz w tabeli na przestrzeni pierwszego roku sen dziecka się zmienia. Ogólny czas snu się skraca, a jego większa część przypada na noc. Muszę Ci powiedzieć, że mnie się udało nauczyć córki dość szybko. Obie przesypiały noce w zasadzie od początku. Rozalka do tej pory ma dobre spanie, a Florka zaliczyła regres snu, gdy miała około pół roku. regres ten zbiegł się z bardzo upalnym latem, było tak gorąco, że i nam się ciężko spało. Moim zdaniem, gdyby nie to, nie miałybyśmy w ogóle problemu ze snem nocnym.

Jak nauczyłam dzieci spać nocą?

Być może uznasz, że u Ciebie nie ma szans na powodzenie misji sen, jednak chociaż spróbuj wykorzystać poniższe sposoby. Być może zaskoczysz się bardzo pozytywnie.

1. Rytm

O rytmie dnia wspominałam ponad rok temu, w tym wpisie. Nadal stosujemy się do planu, choć są sytuacje, gdzie pozwalamy na ustępstwa. przy większym dziecku już można.


Postanowiłam użyć tego samego planu, który sprawdził się przy Rozalce. Na początek stała była godzina kąpieli – 21.00. Kąpiel stała się naszym rytuałem. Po miesiącu wprowadziłam instytucję piżamki. Tak by Florka kojarzyła, że mamy kąpiel, piżamkę, jedzenie i idziemy spać.

sen dziecka


2. Otoczenie

Mam tu na myśli wszystko to co dzieje się w domu wieczorem. Po godzinie 20.00 dbamy o to, by było spokojniej, ciszej. Przygotowujemy do snu cały dom, rozkładamy łóżka, opuszczamy rolety i w domu robi się półmrok. To ważne, ponieważ w ciemności nasz organizm wytwarza melatoninę – hormon snu. Jestem pewna, że nie wiesz o tym, że u niemowlaka do 12 tygodnia ten proces praktycznie nie zachodzi.Taki maluch śpi jak jest najedzony. Sytuacja zaczyna się normować około 20 tygodnia. Jeśli w tych pierwszych miesiącach popracujecie nad rytmem dnia, to później powinno pójść z górki.


W tym punkcie ważne jest też to co my, rodzice będziemy robić po położeniu dziecka spać. Jeśli mamy duży dom to jeszcze można funkcjonować normalnie. Jednak jeśli mieszkamy na małym metrażu to odgłosy codzienności powinny być jak najmniej odczuwalne. Ja staram się nie robić rzeczy, przy których nie da się uniknąć hałasu. Dzieciaki śpią za drzwiami, więc jak zacznę w kuchni tłuc się garnkami to po spaniu.

3. Nocne pobudki

Wiele z nas zrywa się z łóżka na najmniejszy dźwięk dochodzący z łóżeczka naszego dziecka. I to jest błąd! Z pewnością wiesz, że istnieją fazy snu. Jest sen głęboki i sen płytki, z płytkiego łatwo się wybudzić. Dzieci budzą się więc często, bo sprawdzają czy wszystko jest ok, czy nie chce im się jeść, czy jest wystarczająco ciepło. Jeśli jest ok, dziecko wchodzi w fazę snu głębokiego, jeśli nie – sygnalizuje nam to płaczem. Dorośli też się czasami budzą, jednak wykształciliśmy sobie już nawyk ponownego zasypiania i często nie zdajemy sobie sprawy, że się przebudziliśmy.


Więc jeśli usłyszysz jakieś dźwięki z łóżeczka to poczekaj chwilę. Jest bardzo prawdopodobne, że dziecko zaraz ponownie samo zaśnie. Im szybciej się tego nauczy, tym wygodniej dla nas, w końcu naszym celem jest być wyspaną i w pełni sił o poranku. Inaczej sytuacja wygląda, gdy maleństwo nie może zasnąć. Wtedy najlepiej wziąć je do naszego łóżka, przytulić, jeśli potrzebuje jeść to nakarmić. Ale pamiętaj, by nie rozbudzić dziecka. Po prostu nie mów nic, staraj się robić wszystko bardzo spokojnie i bardzo cicho.

sen dziecka

4. Bliskość

Bliskość mamy to ważna sprawa. Dziewczyny, które śpią ze swoimi dziećmi śpią lepiej i są bardziej wyspane. Jeśli boisz się wziąć maleństwo do łóżka to pomyśl o łóżeczku dostawnym lub koszu Mojżesza. Wystarczy wyciągnąć rękę do dziecka. 6 lat temu miałam łóżeczko zaraz przy naszym łóżku. Najczęściej spałam z ręką przełożoną przez szczebelki, ale moje dziecko też spało. Kiedy potrzebowała tuliła się do dłoni, w konsekwencji nadal spała bez wybudzenia. Kosza używałam przy młodszej córce, zadziałał tak samo. Po zamianie kosza na łóżeczko i regresie snu przez chwilę spała z nami, ale spała. Teraz bywa, że przyjdzie nad ranem się przytulać i zasnąć w naszym łóżku.

Mam nadzieję, że dzięki mojemu doświadczeniu spojrzysz na sen dziecka inaczej. Nie musisz być zmęczona, mieć podkrążonych oczu i narzekać od rana. Spróbuj spokojnie nakierować dziecko. Wierzę w to, że Ci się to uda.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz po sobie ślad.
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na facebook oraz instagram.

Written by Marta Sobczyk-Ziębińska

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz berneńskiego psa pasterskiego - Riko. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.