W ramach podsumowań roku na pierwszy ogień postanowiłam rzucić najchętniej czytane teksty. Że jest ich 10, dlatego właśnie Top10. Po Top10 wpisów pokażę wam Top10 Instagrama, mam nadzieję, że będziecie zadowoleni.

TOP10, czyli 10 najchętniej czytanych wpisów w 2015 roku

10. Mikołajkowe prezenty dla najmłodszych
Ten wpis zajął miejsce 10, wyświetliły go 163 osoby. Niby nie dużo, przy pierwszym miejscu zestawienia to nic. Jednak jest to najmłodszy ze wszystkich wpisów, które znalazły się w zestawieniu. Nie zachęcam was do zaglądania w ten wpis, w końcu już po Mikołajkach i Świętach. Chyba, że na Dzień Dziecka zechcecie do niego wrócić, w takim razie zapraszam.

9. Z dzieckiem na wesele
Ten wpis powstał latem, upalnie było. Widać to na zdjęciach, ach jak mi się tęskni do takiej pogody. Ale, ale, polecam ten wpis wszystkim, którzy nie wiedzą czy wziąć ze sobą dziecko na taką imprezę czy nie. Postarałam się wymienić zauważone przeze mnie plusy i minusy sprawy. Co prawda mnie one średnio pomagają, ale wam – kto wie.

8. Przedszkole już dla dwulatków
Liczba wyświetleń rośnie, may ich 177. Myślę, że byłoby więcej, gdyby temat w mediach nie ucichł. Wtedy większość pracujących mam szukałaby wiadomości na ten temat i być może trafiłaby do mnie. Cóż, może za rok. Poczekamy co wymyśli władza, chociaż nadziei wielkich nie mam.

7. Fenomen Świnki Peppy
I okazało się, że 99% dzieci ma za sobą, lub jest w trakcie, epizod z Peppą i jej przyjaciółmi. U nas fascynacja wyłącznie Peppą trwała około dwóch miesięcy. Teraz zauważam, że powoli wypiera ją “Charlie i Lola”. Swoją drogą ta nowa bajka bardzo mi się podoba i sama chętnie ją oglądam, w nocy, kiedy mała już śpi.

6. Dziecko nad wodą
Ten wpis to mój kamień milowy. To pierwszy wpis jaki pojawił się w rankingu Blogowy Czwartek na stronie Mądrzy Rodzice. Nie mogłam w to uwierzyć, to moja pierwsza duma, pierwsze pokazanie się poza własną stroną. Pierwszy raz, gdy trafiłam do szerszego grona odbiorców. Wtedy też dotarło do mnie, że to wszystko może mieć sens i zaczęłam podchodzić do bloga poważniej.

5. Ubierz jej czapkę! Matko nieodpowiedzialna!
Wpis zwany bombą z opóźnionym zapłonem. Napisany pod wpływem emocji i wiary w zabobony (nie ma czapki to będzie mieć na pewno zapalenie ucha). Przeczytało go 268 osób. Będę musiała go przypomnieć za jakiś czas. Zwłaszcza, że ostatnio młodą dopadło zapalenie ucha i to akurat w czasie, gdy czapkę miała zawsze – przypadek? Natomiast nie było jeszcze takiej pogody, by ubierać rajstopy pod spodnie. Może się uda dotrwać do wiosny z takim stanem rzeczy.

4. Co to był za ślub
I uwaga! Mamy pierwszy duży skok. 403 osoby! Serio wam się podobało? Nie wiem czy przyciągnęło was słowo “ślub” czy może bardziej odmiana po tematach około-dziecięcych, ale bardzo się cieszę, że wpadliście! Możecie częściej, naprawdę, miejsca starczy dla wszystkich. Zastanawiam się też czy idąc za ciosem nie stworzyć serii “Co to był za poród/chrzest/pierwszy ząb”. Nieee, tego byłoby zbyt wiele.

Podium

3. Własny pokój, to już czas
Trzecie miejsce i 454 wyświetlenia. Minęło pół roku, a my nadal czekamy. Wszystko już ustalone, wiadomo co, gdzie i jak, ale żeby nie robić nic na raty czekamy do wiosny. Jak remontować to raz a porządnie. Bez sensu kupować teraz łóżko, które później będzie musiało przez kilka(naście) dni stać na środku drugiego pokoju.

2. #nicminiewisi, czyli nosidło a wisiadło
Taki wpis z potrzeby serca, z impulsu. Bo kiedy człowiek nie wie to nie wie, ale kiedy się dowie to staje się mądrzejszy. Dzięki Magdzie (buziaki for you) wiele z nas stało się mądrzejszymi. Ten wpis uzyskał 761 wyświetleń.

Miejsce pierwsze

1. #wiozebezpiecznie, czyli Mistrzowie w Pasach
Po raz kolejny dzięki Mądrym Rodzicom poczułam się doceniona. Kiedy ten wpis został udostępniony na ich fanpage serwery Dzieciorki nie wytrzymały. Ten wpis spowodował, że dołączyłam do akcji KochamZapinam i z dumą ją wspieram. Wyświetliły go 1522 osoby!

Bardzo wam dziękuję za te liczby. Może dla niektórych nie są one zbyt duże, ale dla mnie są znaczące. Minął pierwszy rok blogowania, a ja nadal to robię i nadal sprawia mi to przyjemność. Jedyne czego mi brak to czas, który chciałabym spędzić na odwiedzaniu waszych stron. Ale niebawem się zorganizuję tak już konkretnie, całkowicie. Mam nadzieję, że wybaczycie mi tą krótką niedyspozycję związaną ze zmianami ostatniego miesiąca. Ze swojej strony mogę obiecać wam, że od 1 stycznia będę wpadała chociaż na kilka blogów dziennie. To będzie moje pierwsze noworoczne postanowienie!

Written by Marta S.

Absolwentka Komunikacji Społecznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie mama dwóch cudownych córek - Rozalki i Florki, oraz dwóch psiaków - Riko i Dosi. Uwielbiająca rolę Home Manager'a, pretendująca do miana Perfekcyjnej Pani Domu fanka książek historycznych i obyczajowych, a także niepoprawna romantyczka.